Potwierdza to dokładną analizą sposobu, w jaki one się kształtowały, jak zmieniały swoje znaczenie i dlaczego do dziś wywołują tak burzliwe emocje oraz skąd bierze się tak głębokie do nich przywiązanie.
Jak podaje autor, narody wyobrażone są jako wspólnoty ograniczone, ponieważ nawet największa wspólnota, mieszkająca na choćby największym obszarze, zawsze pozostanie ograniczona. Ograniczenie to wynika zarówno z granic geograficznych, jak i mentalnego przeświadczenia jej członków o swojej przynależności do danego miejsca swej ojczyzny. Będzie ograniczony innymi narodami zza jego granic. Żaden naród nie wyobraża sobie siebie jako całej ludzkości, a nawet najbardziej zagorzali nacjonaliści nie marzą o dniu, w którym wszyscy członkowie gatunku ludzkiego wejdą w skład ich narodu. Czyli np. grupa narodowa X związana z terenem geograficznym, który uważa za swoją ojczyznę, w swym nacjonalizmie nie będzie dążyć do tego, aby każda istota ludzka przynależała do niej. Będzie ona raczej dążyć do tego, aby to członkowie grupy X zajęli miejsca członków innych narodów w celu ujednolicenia swojego jednego narodu.