Zachwycona matka natychmiast wyprawiła do źródła starszą córkę, aby ona również otrzymała cudowny dar. Dziewczyna poszła niechętnie i spotkała bogato ubraną kobietę, która poprosiła o podanie jej wody. Jednak córka, która czekała na przybycie starej żebraczki, odmówiła jej, obrzucając ją przy tym obelgami. Okazało się jednak, że była to ta sama wróżka, która tym razem przybrała postać zamożnej kobiety. Zapowiedziała, że odtąd przy każdym wypowiedzianym słowie z ust dziewczyny będzie wypadać wąż albo ropucha.

Wdowa rozpaczała, kiedy dowiedziała się, jaką klątwę rzuciła wróżka na jej ulubioną starszą córkę. Całą winę zrzuciła jednak na młodszą z sióstr. Kiedy chciała ją pobić, dziewczyna uciekła z domu. W pobliskim lesie spotkała księcia, który zachwycił się jej urodą i klejnotami padającymi z ust. Zabrał ją do zamku i wkrótce potem poślubił. Tymczasem starsza siostra była tak nieznośna, że nawet matka ją znienawidziła i wygnała z domu, tak że dziewczyna umarła w końcu w leśnych ostępach.

Baśń Perraulta kończy się dwoma wierszowanymi morałami. Według pierwszego z nich słowa mają większą moc niż pieniądze, drugi zapewnia, że uprzejmość zostanie prędzej czy później wynagrodzona.