„Michał”) z Ośrodka Baranowicze wraz z trzydziestoosobowym oddziałem.
W lipcu 1943 oddziały Zgrupowania wymknęły się obławie niemieckiej (której głównym celem były oddziały przebywające w Puszczy Nalibockiej), odchodząc na północ w pobliże Wilna, a potem do Puszczy Rudnickiej. Podczas postoju w majątku Posolcz na skraju puszczy oddział został zaatakowany przez partyzantów radzieckich. Zginął wówczas ppor. Tadeusz Brykczyński (ps. „Kubuś”), zastępca i przyjaciel „Lecha”.
Konflikt z partyzantką radziecką i zawieszenie broni z Niemcami Sprawa „Lecha”- wersja Komendy Okręgu W grudniu 1943 Świda otrzymał awans na rotmistrza, a już w styczniu 1944 wybuchł konflikt między nim a komendą Okręgu. Głównym jego powodem było porozumienie, jakie dowódca Zgrupowania Nadniemeńskiego zawarł z Niemcami. Był to pakt o wzajemnej nieagresji w zamian za dostarczanie broni, której zgrupowanie używać miało przeciw partyzantce sowieckiej. Poczynania jego, w tym nie wzięcie udziału w akcji uwalniania więźniów z więzienia w Lidzie 18 stycznia 1944 roku oraz przetrzymywanie na terenie zgrupowania przedstawiciela władz okręgu, spowodowało oskarżenie go o bunt. Przekazano mu rozkaz zerwania kontaktów z Niemcami i nawiązania współpracy z partyzantką sowiecką.