Zdaniem Marty Smolińskiej-Byczuk Mehoffer zadbał o symboliczne przedstawienie pracy Laszczki jako opowieść o losie artysty, „jego egzystencji w obszarze pomiędzy rzeczywistością, naturą i materialnością a sztuką tradycyjną i przyrodzonymi jakościami pola obrazowego […] dzieła sztuki”.
Po namalowaniu obrazu Plac Pigalle w Paryżu (1894) Mehoffer wyjechał z Francji; w Niepołomicach namalował dwa obrazy Wisła pod Niepołomicami (w technice olejnej i akwarelą), wykonał też kolejny autoportret. W latach 1894–1895 pracował nad malowidłami ściennymi do kościoła Franciszkanów w Krakowie. Namalował też kolejny własny wizerunek – Autoportret przy sztaludze (1895). Jego najważniejszym dziełem ze wczesnego etapu twórczości są Drobiazgi na kominku (1895), obraz martwej natury. Obraz ten często zaliczano do nurtu secesji, choć sam malarz zaprzeczał wtedy wszelkim związkom z tym stylem (aczkolwiek młodemu Mehofferowi podobał się styl Édouarda Maneta).