Odwiedził także Neapol, gdzie udało mu się nawiązać przyjazne stosunki z tamtejszym dworem.

Gdy wrócił do rodzinnego miasta 6 maja 1466, zastał Florencję na krawędzi wojny domowej. Oto we wrześniu 1465 stare rody florenckie Albizzich, Pittich, Neronich i Soderinich dokonały zamachu stanu. Pod ich wpływem Signoria przywróciła dawny system losowania osób ubiegających się o urzędy państwowe. Dokonywana dotąd weryfikacja przydatności kandydatów została zniesiona. Tym samym Medyceusze – jakby mogło się wydawać – utracili wpływ na wybór członków rządu.thumb|Wawrzyniec w młodości według Gozzolego|alt=Fragment fresku Benozza Gozzolego „Orszak Trzech Króli”.|lewoDrugim celem opozycji stała się Rada Stu (senat) utworzona przez Medyceuszy i będąca powolnym narzędziem w ich ręku. Było oczywiste, że jeśli opozycjoniści zdobędą większość w nowej Signorii, Rada zostanie zniesiona, a Medyceusze utracą resztki wpływów. W tej sytuacji Piero i Lorenzo zaczęli formować armię w okolicach Careggi i Mugello. Powalony atakiem podagry Piero zdecydował, że łatwiej mu będzie kontrolować sytuację z obronnego pałacu we Florencji, niż z nieobronnej willi w Careggi. Niesiony w lektyce wyruszył w drogę, gdy nagle otrzymał ostrzeżenie od Wawrzyńca, że przeciwnicy szykują nań zasadzkę. Syn radził ojcu ruszyć ku miastu okrężną drogą.