Trudność tej techniki polegała na niezwykle powolnym procesie tworzenia. W 1887 roku Pissarro stworzył zaledwie kilka obrazów i gwaszy. W 1890 roku powrócił do stylu impresjonistycznego, malowanego swobodniej, odnajdując w ten sposób ekspresję bliższą swojemu temperamentowi. Jednakże drobne, fragmentaryczne i krzyżujące się pociągnięcia oraz świetliste kontrasty barw są mimo wszystko świadectwem lekcji wyciągniętych z lat pointylistycznych.

Gustave Geffroy komentuje następująco ten "staranny sposób umieszczania obok siebie mniej więcej regularnych punktów różnych kolorów": "Nie sposób nie zauważyć, że proces ten wysuwa się na pierwszy plan, a chłodny, regularny i drobiazgowy sposób nanoszenia i rozmieszczania w odstępach barwnych punktów narzuca się uwadze z natrętną uporczywością. Świetlista intensywność, której poszukują neoimpresjoniści, może wprawdzie istnieć w tych dziełach, ale dzieje się to pomimo tych drobnych kropek. Widz musi wykazać się nieustanym wysiłkiem i upartą dobra wolą, aby zmusić opierający się temu wzrok[…]."