Anderson”, jednak jego kapitan zdecydował się na obranie innej trasy z uwagi na ostrzeżenie o sztormie wydane przez National Weather Service. O godzinie 19.00 NWS ponownie nadało ostrzeżenie o zbliżającym się sztormie, wobec czego oba statki zmieniły kurs na północny w nadziei na to, że uda im się zbliżyć do wybrzeża, gdzie skutki sztormu będą mniej odczuwalne. O 1.00 statki napotkały na swojej drodze sztorm. SS „Edmund Fitzgerald” odnotował prędkość wiatru 96 km/h i fale o wysokości około 10 metrów. Według relacji kapitana „Sykesa”, który prowadził nasłuch, kapitan McSorley zredukował prędkość z uwagi na warunki pogodowe.
O godzinie 14.00 ponowiono ostrzeżenie o złych warunkach pogodowych na całym akwenie. Oba statki poruszały się z prędkością ok. 23 km/h, jednak wkrótce (około 15.00) „Fitzgerald” zaczął oddalać się od SS „Arthur M. Anderson” tak, iż oba statki straciły ze sobą kontakt. Widoczność dodatkowo utrudniała śnieżyca. W momencie zerwania kontaktu SS „Edmund Fitzgerald” był około 16 mil (26 kilometrów) przed towarzyszącą jednostką. Krótko po 15.30 kapitan Sorley nadał przez radio komunikat do sąsiedniej jednostki w którym poinformował ich, że statek zaczął nabierać wody, zwiększył się również przechył jednostki.