Rządowi francuskiemu wysyłał ponadto własne tłumaczenia najważniejszych artykułów z polskiej prasy (sporządził 60 tego rodzaju tłumaczeń), oraz tłumaczenia rozkazów dziennych polskich wodzów naczelnych (Chłopickiego i Skrzyneckiego). Dziś depesze Duranda są uznawane za pierwszą historię powstania listopadowego, spisywaną na bieżąco, w trakcie zaistniałych wypadków.
Jako najważniejszy przedstawiciel Francji w Królestwie Polskim w dobie powstania, Durand stał się mimowolnie obiektem nacisków dyplomatycznych ze strony polskiego rządu powstańczego, zabiegającego o militarne wsparcie insurekcji przez Francję. Zachowała się m.in. relacja rozmowy attaché polskiego ministerstwa spraw zagranicznych, Andrzeja Koźmiana z Durandem w dniach 10 i 11 lutego 1831 r. W kamienicy przy Nowym Świecie Koźmian przedstawiał Durandowi dokumenty mające dowodzić planowanej agresji Rosji na Francję po sukcesie rewolucji lipcowej w 1830 r. Koźmian argumentował, iż do agresji tej nie doszło tylko dzięki polskiemu powstaniu narodowemu, które skutecznie odwróciło uwagę Rosji od spraw francuskich i związało jej siły militarne.