Wiele osób twierdziło, że Helena Rabczuk została stratowana w wyniku prowokacji Urzędu Bezpieczeństwa (UB). Niektórzy świadkowie twierdzili, że jacyś mężczyźni celowo zabili Rabczuk. W filmie dokumentalnym z serii Z archiwum IPN przedstawiono hipotezę, według której agent UB lub ktoś zwerbowany przez tajną policję zabił Rabczuk, zrzucając z rusztowania cegłę lub deskę. Sugerowano też, że Rabczuk zabił młody człowiek, który podskoczył i uderzył ją kastetem. Po trafieniu ją w ramię, a następnie w głowę, towarzyszące mu osoby zaczęły krzyczeć, że wali się mur katedry, powodując tym samym zamieszanie.
Starcia z 17 lipca thumb|200px|Zamek w Lublinie 17 lipca na placu Litewskim miała miejsce prowokacja władz. Podczas odbywającej się mszy świętej w kościele oo. Kapucynów nadawano antykościelne przemówienia. W stronę kościoła ruszył pochód. W pochodzie wzięli udział pracownicy lubelskich zakładów, zmuszeni do wzięcia udziału w marszu pod groźbą utraty pracy. Według „Biuletynu Informacyjnego PZPR” w pochodzie wzięło udział ok. 20–25 tys. osób. Według relacji osób uczestniczących w nabożeństwie, w pochodzie szły połączone siły Milicji Obywatelskiej, UB i Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego ubrani w stroje cywilne. Uczestnicy mszy wychodząc z kościoła wznosili antykomunistyczne hasła.