Faraon Ptolemeusz IX przyjął go niezwykle życzliwie, chcąc wymazać z jego pamięci przykre zdarzenie na morzu – wypłynął wraz z flotą mu na spotkanie i później przyjął niezwykle uroczyście w swoim pałacu w Aleksandrii, a przy pożegnaniu ofiarował mu złoty pierścień ze szmaragdem. Lukullus z początku odmawiał przyjęcia tak cennego daru, lecz gdy Ptolemeusz pokazał mu swój wizerunek wyryty na szmaragdzie, ustąpił.
Opuszczając Egipt, Lukullus otrzymał jedynie skromną eskortę kilku okrętów, które towarzyszyły mu do Cypru. Udało mu się jednak zebrać niewielką flotę, złożoną z okrętów z Rodos, Cypru, Fenicji i Pamfilii i, atakując po drodze nieprzyjacielskie wybrzeża, statki i obsadzając załogami kilka wysp i miast (Knidos, Samos, Chios, Kolofon), zdołał dotrzeć do Morza Egejskiego. Lukullus zresztą, zręcznie unikając bitwy z przeważającymi siłami morskimi Mitrydatesa, atakował jedynie mniejsze eskadry i odosobnione okręty. Gdy jednak Fimbria, który zajął Pergamon i zmusił rezydującego tam Mitrydatesa do ucieczki do pobliskiego portu Pitane, wezwał pomocy floty Lukullusa dla ujęcia króla, ten odmówił. Nie chciał jako arystokrata i zwolennik optymatów łączyć swych sił z popularami, chociaż w tym właśnie momencie mogło to zakończyć całą wojnę.