Masakra w Lidicach () – masakra z okresu II wojny światowej, dokonana 10 czerwca 1942 roku przez członków służb mundurowych nazistowskich Niemiec: SS, Gestapo i OrPo we wsi Lidice, ówcześnie położonej w Protektoracie Czech i Moraw (obecnie w Czechach). Stanowiła część odwetu za przeprowadzoną 27 maja 1942 roku przez dwóch wyszkolonych w Wielkiej Brytanii bojowników operację „Anthropoid”, w wyniku której śmierć poniósł protektor Czech i Moraw Reinhard Heydrich. Lidice zostały wybrane jako obiekt odwetu z powodu błędnego powiązania niektórych mieszkańców tej miejscowości z wykonawcami operacji „Anthropoid” i antyniemieckim ruchem oporu w trakcie śledztwa przeprowadzonego przez Gestapo.

Sprawcy zbrodni rozstrzelali na miejscu wszystkich mężczyzn powyżej 16. roku życia, zaś kobiety i dzieci przewieźli do szkoły w pobliskim Kladnie, skąd następnie zdecydowaną większość z nich wysłali do obozów koncentracyjnych, gdzie wiele z nich zmarło. Niewielka liczba lidickich dzieci została poddana germanizacji poprzez umieszczenie w niemieckich rodzinach lub w domu dziecka w Puszczykowie. Podczas masakry w Lidicach zginęło 340 z 503 ich mieszkańców: 192 mężczyzn, 60 kobiet i 88 dzieci. Po usunięciu mieszkańców wsi, wszystkie jej zabudowania zostały zburzone, a teren wyrównany przy pomocy buldożerów, co miało zatrzeć wszelkie ślady ludzkiego osadnictwa na tej ziemi. Po II wojnie światowej Lidice zostały odbudowane 300 metrów od pierwotnego miejsca, które z kolei przeznaczono na urządzenie tzw. Pomnika Lidice (cz. Památník Lidice), kompleksu łączącego zbiorowy grób lidickich mężczyzn, pomnik i muzeum tragedii z 1942 roku. Do odbudowanej wsi powróciły po wojnie 143 ocalałe mieszkanki i 17 ocalałych dzieci.

Masakra w Lidicach stała się jednym z najbardziej znanych przykładów okrucieństwa nazistowskich Niemiec. Na całym świecie spotkała się z niedowierzaniem i gniewem, a także z wyrazami solidarności. Doczekała się licznych form upamiętnienia i odniesień w kulturze.

Tło Zamach na Reinharda Heydricha

27 maja 1942 roku dwóch wyszkolonych w Wielkiej Brytanii bojowników, Jan Kubiš i Jozef Gabčík, dokonało w Pradze udanego zamachu na protektora Czech i Moraw Reinharda Heydricha, realizując tym samym operację „Anthropoid”, zaplanowaną kilka miesięcy wcześniej przez czechosłowacki rząd emigracyjny w porozumieniu z brytyjskim Kierownictwem Operacji Specjalnych (ang. Special Operations Executive). Przebieg zamachu nie był zgodny z planem, przez co Heydrich nie zginął na miejscu, lecz odniósł poważne obrażenia. W ich wyniku zmarł 4 czerwca 1942 roku w szpitalu.

Plan odwetu za zamach Niespodziewana i kompromitująca dla służb bezpieczeństwa III Rzeszy śmierć jednego z najwyższych niemieckich dostojników wywołała u przywódcy III Rzeszy Adolfa Hitlera wściekłość i żądzę odwetu. W pierwszych dniach po zamachu Gestapo i SS wytropiły i zamordowały na terenie Protektoratu Czech i Moraw agentów, członków antyniemieckiego ruchu oporu oraz każdego podejrzanego o zaangażowanie w zabójstwo Heydricha – łącznie ponad 1000 osób. Ponadto 3000 Żydów deportowano z getta Theresienstadt do obozu zagłady, w Berlinie zaś aresztowano 500 Żydów, z czego 152 z nich stracono w dniu śmierci protektora. thumb|Jaroslav Pála – człowiek, który zapoczątkował proces powiązywania Lidic ze sprawcami zamachu na Reinharda Heydricha 9 czerwca 1942 roku, tuż po przeprowadzonym z państwowymi honorami pogrzebie Reinharda Heydricha, Karl Hermann Frank, Wyższy Dowódca SS i Policji w Protektoracie Czech i Moraw, mający ambicje przejęcia stanowiska protektora, przedstawił Hitlerowi plan dalszej zemsty za śmierć Heydricha. Według niego wymordowani powinni zostać mieszkańcy wsi Lidice, położonej około 20 km na północny zachód od Pragi. Zamieszkała przez 503 osoby wieś została wybrana jako obiekt odwetu w wyniku zdarzenia z 3 czerwca 1942 roku, które dało podstawy do powiązania jej z zamachowcami i ruchem oporu Plik w formacie PDF.. Tego dnia , właściciel fabryki baterii w Slanach, otrzymał list miłosny zaadresowany do jednej z pracownic fabryki, , wówczas nieobecnej w pracy z powodu choroby. Autorem listu był tajemniczy Milan. List wzbudził u Páli podejrzenia związane z ewentualnym uczestnictwem jego autora w zamachu na Heydricha, w związku z czym niedługo później powiadomił miejscowy posterunek żandarmerii, a następnie dał go przybyłemu do jego biura w fabryce funkcjonariuszowi Františkowi Vybíralowi. Ten potem przekazał list swojemu przełożonemu, komendantowi żandarmerii Františkowi Polákowi, który niezwłocznie poinformował o nim urząd Gestapo w Kladnie. Funkcjonariusze nazistowskiej tajnej policji jeszcze tego samego dnia aresztowali Annę Maruščákovą, która w trakcie przesłuchania wplątała w sprawę zamachu mieszkającą w Lidicach rodzinę Horáków, znanych sympatyków aliantów (ich syn przebywał w Wielkiej Brytanii, gdzie służył w podległej RAF czechosłowackiej 113 Eskadrze Bombowej). Wkrótce ujęli także i poddali brutalnym przesłuchaniom Milana – okazał się nim być pracownik kladeńskiej huty żelaza Václav Říha, żonaty dwudziestotrzylatek, który tajemniczo podpisanym listem chciał zakończyć romans z dziewiętnastoletnią Maruščákovą. Na podstawie jego wymuszonych brutalnym traktowaniem zeznań gestapowcy ukuli rzekome powiązania niektórych mieszkańców Lidic z zamachem na protektora Czech i Moraw. 24 października 1942 roku Říha i Maruščáková zostali straceni w obozie koncentracyjnym Mauthausen, natomiast w dotyczącym rodziny Horáków osobnym śledztwie Gestapo ostatecznie nie znalazło żadnego związku między tą rodziną a śmiercią Heydricha. W tym samym dniu, w którym Frank zaprezentował plan zagłady Lidic, Hitler – zdeterminowany by ukarać Czechów bez względu na ich rzeczywisty współudział w zamachu – wydał w Berlinie rozkaz dotyczący dalszych losów wsi o następującej treści:

Wszystkich dorosłych mężczyzn rozstrzelać; Wszystkie kobiety przetransportować do obozów koncentracyjnych; Wybrać dzieci, które można poddać germanizacji i przekazać je rodzinom SS w Rzeszy. Resztę dzieci wychować w inny sposób; Wieś spalić i zrównać z ziemią.

Przebieg Jeszcze we wtorek 9 czerwca 1942 roku, kilka godzin po rozkazie Adolfa Hitlera, Lidice otoczyły jednostki SS. O 21.00 do wsi wjechało dziesięć ciężarówek pełnych żołnierzy, policjantów i gestapowców. Miejscowego wójta zmuszono do wydania wszystkich dokumentów gminy i kosztowności, a po północy wszystkich mieszkańców wyprowadzono z domów. Nikomu nie pozwolono opuścić wioski, a każdy, kto próbował uciekać, został zastrzelony. Wszyscy mężczyźni w wieku powyżej szesnastu lat, w sumie 173, zostali oddzieleni od reszty mieszkańców i zamknięci w piwnicy, stodole oraz oborze gospodarstwa rodziny Horáków. Następnie wyprowadzano ich w dziesięcioosobowych grupach, ustawiano w szeregu przy stodole i rozstrzeliwano. Ściany stodoły obłożono materacami celem zapobieżenia rykoszetowaniu pocisków. Cała akcja trwała od świtu do 16.00. Chociaż rozstrzelani mieli zostać wyłącznie mężczyźni starsi niż szesnastoletni, wśród ofiar zdarzali się też młodsi – najmłodszą był Josef Hroník, w momencie śmierci niemający ukończonego piętnastego roku życia. Wśród rozstrzelanych znalazł się także ksiądz , proboszcz miejscowej parafii św. Marcina, który w przeddzień tragedii przebywał poza Lidicami i który został potajemnie ostrzeżony, aby nie wracał do wsi. Ten jednak pospiesznie pojechał do Lidic, chcąc umrzeć wraz ze swoimi parafianami. Ciała zamordowanych nie były usuwane. Kolejni mężczyźni, którzy przychodzili pod „ścianę śmierci”, musieli stanąć przed zwłokami uprzednio zamordowanych, a pluton egzekucyjny za każdym razem cofał się o krok. Dopiero po rozstrzelaniu wszystkich mieszkańców, zwłoki pogrzebano w masowym grobie, wykopanym przez więźniów z położonego nieopodal obozu koncentracyjnego w Terezinie. W lidickiej zbrodni uczestniczyli m.in. dowódca urzędu Gestapo w Kladnie, SS-Hauptsturmführer i jego zastępca, SS-Sturmscharführer Thomas Thomsen. Od godzin porannych 10 czerwca przeprowadzanie egzekucji osobiście nadzorował Karl Hermann Frank.

Jeszcze przed zamordowaniem lidickich mężczyzn, miejscowe kobiety i dzieci zostały przewiezione do Kladna, gdzie umieszczono je w miejscowej szkole. Następnie siedem kobiet zabrano do Pragi i tam zastrzelono, a pozostałe – w sumie 195 – wysłano do obozu koncentracyjnego Ravensbrück, gdzie 49 z nich zmarło: siedem zabito w komorach gazowych, zaś pozostałe straciły życie z powodu fatalnych warunków i brutalnego traktowania przez strażników.

Zgodnie z rozkazem z 9 czerwca te dzieci z Lidic, które naziści uznali za „najbardziej wytrzymałe” miały zyskać nową tożsamość poprzez germanizację za sprawą życia wśród Niemców. Ostatecznie los taki spotkał dziesięcioro dzieci: troje wysłano na wychowanie do rodzin niemieckich, zaś siedmioro z 89 przetransportowanych pociągiem do Łodzi, do obozu internowania urządzonego w dawnej fabryce, umieszczono w domu dziecka w Puszczykowie (niem. Gaukinderheim Puschkau) niedaleko Poznania, gdzie następnie poddano je reedukacji. Pozostałe 82 lidickich dzieci 2 lipca 1942 roku przewieziono do obozu zagłady w Chełmnie nad Nerem, w którym zostały zamordowane przez zagazowanie w mobilnych komorach gazowych. thumb|left|Gruzowisko po zburzeniu wsi na zdjęciu z okresu od 1942 do 1944 roku 16 czerwca 1942 roku w Pradze rozstrzelano kolejnych 26 mieszkańców Lidic, którzy w dniu masakry we wsi z różnych przyczyn byli poza nią – dziewiętnastu mężczyzn (szesnastu, którzy feralnego dnia byli w pracy na nocnej zmianie, jednego przebywającego w szpitalu i dwóch chłopców, u których stwierdzono ukończony piętnasty rok życia) oraz siedem kobiet: sześć z rodziny Horáków i panią Stříbrną (matkę pilota RAF Josefa Stříbrnego). Dodatkowo trzy osadzone w obozie koncentracyjnym kobiety z Lidic zmarły w trakcie marszu śmierci w 1945 roku.

Niemieccy naziści byli zdeterminowani, aby zatrzeć wszelkie ślady po Lidicach, w związku z czym – po pozbyciu się mieszkańców – wszystkie zabudowania wsi zostały po kolei wyburzone przy użyciu materiałów wybuchowych. Nie oszczędzono nawet miejscowego cmentarza, który został rozkopany. Następnie teren, na którym uprzednio istniała wieś, wyrównano za pomocą buldożerów, po czym posiano w tym miejscu rośliny. Zasypano także znajdujący się na przedmiotowym terenie staw i przesunięto koryto przepływającego przezeń potoku. Nazwa wsi została później usunięta ze wszystkich niemieckich map.

Skutki, reakcje i następstwa Masakrę w Lidicach przypłaciło życiem 340 z 503 ich mieszkańców: 192 mężczyzn, 60 kobiet i 88 dzieci. Tragedię przeżyło trzech męskich mieszkańców Lidic: i , przebywający w Wielkiej Brytanii piloci RAF, oraz jeden osadzony w więzieniu w Pradze w czasie wydarzeń z 10 czerwca. Po II wojnie światowej do wsi wróciły 143 ocalałe mieszkanki i 17 ocalałych dzieci (zamieszkały z matkami, które przeżyły wojnę lub z dalszymi rodzinami). Jednym z ocalałych lidickich dzieci i zarazem jednym z najdłużej żyjących świadków masakry była zmarła w 2021 roku w wieku 88 lat . Znalazła się ona wśród 89 dzieci wysłanych do Łodzi, a następnie była wśród siedmiorga umieszczonych w podpoznańskim domu dziecka. W 1943 roku została adoptowana przez niemiecką rodzinę, która zmieniła jej personalia na Ingeborg Schiller, a w 1946 roku – dzięki staraniom czechosłowackiego komitetu repatriacyjnego – została zgłoszona władzom w Pradze przez przybranych rodziców i wróciła do Czechosłowacji w lipcu tego samego roku. Jako, że jej oboje rodzice nie przeżyli lidickiej tragedii, zamieszkała wraz z ciotką w Kročehlavach, gdzie osiedliło się także wielu innych ocalałych z Lidic, a po urodzeniu córki w 1955 roku zamieszkała w odbudowanych Lidicach. W późniejszych latach działała na rzecz zachowania pamięci o masakrze jako przestrogi dla przyszłych pokoleń. Innym ocalałym dzieckiem z Lidic, które wróciło do wsi był Václav Zelenka. Powrócił on do Lidic jako ośmiolatek w 1947 roku z Niemiec, gdzie żył z rodziną adopcyjną. W późniejszych latach został burmistrzem odbudowanych Lidic.