Słowa i rzeczy () – książka Michela Foucaulta wydana we Francji w 1966 roku. Wersja angielska została opublikowana w 1970 roku.

Autor analizuje w niej historyczne warunki możliwości wiedzy w kulturze Zachodu, wprowadzając pojęcie „epistemy” jako ukrytego porządku rządzącego myśleniem w danej epoce. Jedną z zasadniczych tez autora jest to, że nauki humanistyczne oraz sam „człowiek” jako podmiot poznania są wytworami określonych praktyk dyskursywnych, a nie ponadczasowymi kategoriami. Książka podważa kartezjańskie rozumienie podmiotu i ideę linearnego postępu wiedzy, ukazując ją jako efekt historycznych zerwań oraz zmian porządku dyskursu.

Okoliczności powstania utworu W 1960 roku Michel Foucault został profesorem filozofii na Uniwersytecie w Clermont-Ferrand. W 1961 roku opublikował dzieło Historia szaleństwa w dobie klasycyzmu, opisujące różne sposoby rozumienia obłędu na przestrzeni wieków. Publikował również recenzje w czasopismach literackich, m.in. „Tel Quel” i „La Nouvelle Revue française”. W 1963 roku wydał książkę Narodziny kliniki, poświęconą analizie rozwoju nowoczesnej medycyny pod koniec XVIII i na początku XIX wieku.

W kwietniu 1966 roku wydawnictwo Éditions Gallimard opublikowało Słowa i rzeczy.

Wersja angielskojęzyczna została wydana w 1970 roku przez Pantheon Books. Pierwsze polskie wydanie ukazało się w 2005 roku w tłumaczeniu Tadeusza Komendanta opublikowanym przez Słowo/obraz terytoria.

Treść mały|Panny dworskie (1656), Diego Velázquez mały|Ilustracja z Don Kichota, Gustave Doré Książka stanowi analizę historycznych warunków możliwości wiedzy w kulturze Zachodu i koncentruje się na rozwoju nauk humanistycznych. Foucault wprowadza w niej pojęcie „epistemy”, rozumiane jako zbiór fundamentalnych, historycznie zmiennych reguł, które określają, co w danej epoce może być uznane za wiedzę.

Książka rozpoczyna się analizą obrazu Panny dworskie Diego Velázqueza, który służy autorowi jako przykład sposobu organizacji reprezentacji charakterystycznego dla epoki klasycznej. Foucault pokazuje, że relacje między podmiotem poznającym, aktem przedstawienia i rzeczywistością są historycznie uwarunkowane i podporządkowane określonemu porządkowi epistemicznemu.

Autor odwołuje się do Don Kichota Miguela de Cervantesa jako przykładu przejścia między „epistemą” renesansową, a klasyczną. Postać Don Kichota uosabia kryzys dawnego porządku podobieństw i analogii: próbuje on odczytywać świat jako system znaków i podobieństw znany z literatury rycerskiej, podczas gdy rzeczywistość przestaje już funkcjonować według tych reguł. Według Foucaulta powieść Cervantesa ukazuje moment, w którym znaki tracą naturalny związek z rzeczami, a reprezentacja oddziela się od podobieństwa, zapowiadając nowoczesny sposób organizowania wiedzy.

Foucault wyróżnia trzy główne epoki wiedzy w historii Zachodu: renesans, wiek klasyczny oraz nowoczesność. W epoce renesansu określonej jako wiek XVI, poznanie opiera się na podobieństwie, analogii i symbolicznych relacjach między rzeczami. Znaki nie są arbitralne, lecz postrzegane jako naturalnie związane z tym, co oznaczają. Wiedza ma charakter interpretacyjny i opiera się na odczytywaniu świata jako systemu znaków.

W epoce klasycznej, obejmującej XVII i XVIII wiek, centralną kategorią staje się reprezentacja. Wiedza polega na porządkowaniu, klasyfikowaniu i systematyzowaniu zjawisk. Rozwijają się wówczas takie dziedziny jak gramatyka ogólna, historia naturalna oraz analiza bogactwa, których celem jest tworzenie spójnych i przejrzystych systemów pojęciowych odzwierciedlających rzeczywistość.

Nowoczesność, zapoczątkowana w XIX wieku, przynosi zasadniczą zmianę porządku wiedzy. W jej centrum pojawia się „człowiek” jako jednocześnie podmiot i przedmiot poznania. Powstają nauki humanistyczne, takie jak biologia, ekonomia polityczna i filologia, które badają odpowiednio życie, pracę i język. Foucault podkreśla, że pojęcie „człowieka” nie ma charakteru uniwersalnego, lecz jest konstruktem właściwym dla tej epoki.

W końcowych partiach książki Foucault podejmuje krytykę kartezjanizmu oraz nowożytnej filozofii podmiotu, kwestionując założenie o istnieniu autonomicznego, uniwersalnego i samoświadomego „ja” jako fundamentu poznania. Autor argumentuje, że podmiot nie jest pierwotnym źródłem wiedzy, lecz wytworem historycznie ukształtowanych praktyk poznawczych i językowych. Tym samym podważa kartezjańską opozycję między myślącym podmiotem a poznawanym światem.

Z tą krytyką wiąże się rozwijana w książce teoria dyskursu. Foucault rozumie dyskurs jako zbiór reguł, które określają, jakie wypowiedzi mogą się pojawić, jakie pojęcia są dopuszczalne oraz jakie obiekty mogą stać się przedmiotem wiedzy w danej epoce. Dyskurs nie jest jedynie sposobem opisywania rzeczywistości, lecz aktywnie ją współtworzy. Książka ukazuje zatem, że wiedza, podmiot i prawda są efektami historycznych form dyskursywnych, a nie ponadczasowymi kategoriami, co stanowi jeden z fundamentów późniejszej myśli poststrukturalistycznej.

Opinie krytyków Krytycy odwołali się do innych filozofów i ich prac. Tomasz Jativa, porównując książkę do Friedricha Nietzschego i jego pracy Tako rzecze Zaratustra, napisał: „Foucault za Nietzschem wskazuje na historyczną przygodność i tymczasowość formy człowieka. I podobnie jak dla autora Tako rzecze Zaratustra, tak dla Foucaulta kres owej formy nie oznacza ostatecznego upadku człowieka, ale otwarcie na nowe sposoby ludzkiego bycia, które w pismach Nietzschego reprezentowała figura nadczłowieka”. Marzena Adamiak podkreśliła odmienne podejście Foucaulta i Kartezjusza: „Współczesne cogito znacznie różni się od kartezjańskiego, Foucault różnicę tę podkreśla. Cogito kartezjańskie stanowi esencję myślenia w ogóle. Kiedy jako pierwsza narzucająca się myśl pojawia się urojenie, złuda, szaleństwo i źle uzasadniona wiedza przyrodnicza, Kartezjusz wydobywa to, co, jego zdaniem, w myśli tej istotne. Mianowicie to, że jest myślą. Dlatego kiedy myśli zyskają fundament w postaci ego i kryterium prawdziwości w idei Boga, chimery nie są już niebezpieczne”.

Część recenzentów nawiązała do pełnego tytułu książki – Słowa i rzeczy: archeologia nauk humanistycznych. Zdaniem Adamiak: „Foucault, jako archeolog, tropi miejsca zapomniane, licząc na to, że odkryje coś więcej niż jedynie „nieobecność dzieła”. Projekt autora Słów i rzeczy oparł się na pomyśle, że to, co istotne w historii, określane jest przez to, do czego ona sama nie dociera”. Paweł Bytniewski napisał: „Foucaultowska archeologia jest formą analizy porównawczej w dziedzinie tego, co inteligibilne. Przemierza więc całe połacie historii myśli w poszukiwaniu filozoficznego tertium comparationis. Dyskursy wiedzy, dyskursy wysuwające pretensje do prawdziwości spotykają się tu z wypowiedziami zakładającymi fikcję, a nie prawdę jako modalność swego sensu”.

Według Jativy, piszącego dla „Hybris”: „w opinii autora Słów i rzeczy przestrzeń humanistyki zamknięta jest w czworoboku wyznaczanym przez następujące pojęcia: skończoności ludzkiego bytu, przemieszania tego, co empiryczne i tego, co transcendentalne, granic świadomości, oraz powracającego źródła”.

Bytniewski podkreślił popularność autora po wydaniu książki: „to właśnie ta książka stała się nie tylko lokalnym wydarzeniem na rynku wydawniczym w roku 1966 we Francji, ale początkiem międzynarodowej kariery pism Foucaulta”.

Książka znajduje się na 66. miejscu na liście 100 książek XX wieku według Le Monde.

Uwagi

Przypisy

Bibliografia

Kategoria:Francuska literatura faktu Kategoria:Utwory literackie z 1966