W obronie Siwaka stawała redakcja tygodnika „Rzeczywistość”.
Był jednym z naczelnych antysemitów w PZPR. W latach 80. sugerował, że Mieczysław Rakowski był Żydem oraz obcym agentem. Głosił, że przedstawiciele „Solidarności” założyli żydowski związek zawodowy, złożony z doradców żydowskich i czerpią informacje z radia izraelskiego. Antysemickie oskarżenia kierował również wobec Stefana Bratkowskiego.
Bronił wprowadzenia stanu wojennego. Uważał, że stan wojenny był kosztem poniesionym za błędy rządu Edwarda Gierka.
W został wiceprezesem Budowlanego Klubu Sportowego „Skra”. Był inicjatorem budowy pomnika „Poległym w Służbie i Obronie Władzy Ludowej” w Warszawie. W został pracownikiem Ambasady Polskiej w Libii. Odwołany ze swojego stanowiska dyplomatycznego w marcu (według innego źródła w styczniu) przez ministra spraw zagranicznych Krzysztofa Skubiszewskiego.
III RP Po 1990 r. był członkiem Socjaldemokracji Rzeczypospolitej Polskiej. Z partii został usunięty po konflikcie z Leszkiem Millerem. Związał się na krótki czas ze Stronnictwem Narodowym „Ojczyzna”. Na emeryturze zajął się działalnością pisarską i publicystyczną. Był członkiem zarządu Społecznego Komitetu Obrony Symboli Pamięci Ofiar Wojen.
Pod koniec życia związał się z turbosłowianami.