Na początku marca 1885 Theo nieoczekiwanie zmienił zdanie i zapytał zaskoczonego Vincenta, czy ten nie miałby jakiejś pracy do pokazania w paryskim Salonie. Powodem zmiany stanowiska był fakt, że Theo miał dość ciągłych skarg brata i prawdopodobnie miał nadzieję na uratowanie ich gwałtownie pogarszających się relacji; zaoferował Vincentowi możliwość wykazania się, bez konieczności narażania na szwank swojej reputacji w Goupil & Cie. Vincent był wdzięczny bratu za zachętę, ponieważ chciał rozpocząć prawdziwą karierę artystyczną; czuł jednak, że nie ma nic ciekawego do wysłania. Tym niemniej gest brata przywrócił mu pewność siebie, wkrótce potem odpisał, że szkice portretowe, nad którymi pracował w czasie ostatnich kilku miesięcy, zaowocują ambitną, strukturalną kompozycją. Jako przykład podał kilka opracowanych postaci umieszczonych „na tle światła padającego z okna”.