Jedzący kartofle () – dwa obrazy Vincenta van Gogha o tym samym tytule, ale różnych wymiarach, namalowane w kwietniu 1885 w Nuenen; pierwszy z nich (nr kat.: F 78, JH 734) jest wstępną, olejną wersją drugiego i znajduje się w Kröller-Müller Museum w Otterlo, drugi (nr kat.: F 82, JH 764) należy do stałej ekspozycji Muzeum van Gogha w Amsterdamie. Istnieje też trzecia wersja, określana jako studium do obrazu głównego, zatytułowana Czterech chłopów jedzących kartofle.
Obraz Jedzący kartofle jest całkowicie własnym, stworzonym w samotności i izolacji dziełem Vincenta van Gogha, najważniejszym w pierwszym okresie jego twórczości, stanowiącym podsumowanie pracy pierwszych pięciu lat. Namalowany grubymi pociągnięciami pędzla i przy użyciu ciemnych, ziemistych barw jest pierwszym arcydziełem artysty.
Okoliczności powstania Obraz Jedzący kartofle, namalowany przez Vincenta van Gogha w 1885, był pierwszą próbą stworzenia arcydzieła, które miało ustalić reputację malarza. Zadanie to było praktycznie poza jego zasięgiem, jako że ledwie opanował sztukę malowania. Sportretowanie pięciu postaci i nadanie im naturalnego wyglądu było niemożliwe dla niewprawnej ręki, zaś osiągnięcie efektu światła rzucanego przez lampę naftową czyniło to zamierzenie jeszcze trudniejszym. Zastosowanie koloru było nie mniej ambitne, ponieważ artysta chciał ukazać ponure wnętrze tak jasnym, jak to tylko możliwe.
Van Gogh w ramach przygotowań przed namalowaniem ostatecznego płótna zrealizował liczne studia portretowe i kilka szkiców kompozycji węglem i farbami olejnymi. Obraz Jedzący kartofle miał być podsumowaniem pięciu lat studiów i dowodem talentu ambitnego młodego artysty. Skupiony na tworzeniu dojrzałych postaci, van Gogh liczył się z faktem, że pierwsza próba nie obejdzie się bez potknięć. Jeszcze w 1883, podczas pobytu w Hadze, kiedy opanował zaledwie podstawy malarstwa, miał nadzieję namalować postacie, które świadczyłyby o jego talencie. Obraz Kopiący kartofle, nad którym pracę rozpoczął w sierpniu tego samego roku, był efektem pierwszej próby stworzenia dużej kompozycji. Pragnienie wywarcia wrażenia okazało się jednak większe niż jego artystyczne umiejętności i po wykonaniu pierwszego szkicu van Gogh zarzucił projekt. Również w Nuenen, gdzie osiadł pod koniec 1883, postawił sobie za cel stworzenie dojrzałej kompozycji z kilkoma postaciami. Nie udało mu się zrealizować tego zamierzenia, a jedynymi jego pracami z więcej niż jedną postacią były szkice do dużych malowideł zleconych mu jako dekoracje wnętrza jadalni jego przyjaciela Hermansa. To, że van Gogh ograniczył się do dwóch lub trzech postaci (zamiast pięciu lub sześciu, jak chciał Hermans), wskazuje, jak artysta oceniał swoje ówczesne malarskie umiejętności. Tych planów również nie udało się zrealizować, a całe przedsięwzięcie zatrzymało się na etapie szkiców. Mimo że wciąż nie był pewien swych zdolności, jeśli chodzi o malowanie żywej natury, był na ogół zadowolony ze swoich studiów postaci. Konsultował się z bratem Theo, wpływowym marszandem firmy Goupil & Cie, jednak ten miał zastrzeżenia do jakości ostatniej pracy Vincenta, uważając ją za niedojrzałą i niewartą promowania.
Van Gogh w ciągu 1884 rozwinął swoje umiejętności malarskie. Jego paleta stała się solidniejsza i dokładniejsza, a technika bardziej osobista. Dlatego też trudno mu było zaakceptować obiekcje brata. Bez pomocy Theo miał jednak niewielkie szanse na udany debiut na rynku sztuki. Posłał bratu fotografie swoich ostatnich obrazów z postaciami i napisał kilka listów narzekając, że pomoc finansowa bez moralnego wsparcia jest bezużyteczna, a nawet okrutna.
Na początku marca 1885 Theo nieoczekiwanie zmienił zdanie i zapytał zaskoczonego Vincenta, czy ten nie miałby jakiejś pracy do pokazania w paryskim Salonie. Powodem zmiany stanowiska był fakt, że Theo miał dość ciągłych skarg brata i prawdopodobnie miał nadzieję na uratowanie ich gwałtownie pogarszających się relacji; zaoferował Vincentowi możliwość wykazania się, bez konieczności narażania na szwank swojej reputacji w Goupil & Cie. Vincent był wdzięczny bratu za zachętę, ponieważ chciał rozpocząć prawdziwą karierę artystyczną; czuł jednak, że nie ma nic ciekawego do wysłania. Tym niemniej gest brata przywrócił mu pewność siebie, wkrótce potem odpisał, że szkice portretowe, nad którymi pracował w czasie ostatnich kilku miesięcy, zaowocują ambitną, strukturalną kompozycją. Jako przykład podał kilka opracowanych postaci umieszczonych „na tle światła padającego z okna”.
Choć van Gogh w tym czasie narysował setki rysunków przedstawiających wieśniaków oraz namalował ok. 50 portretów ukazujących ich głowy, miał problem ze znalezieniem chłopów chętnych do pozowania zbiorowego. Spośród mieszkańców Nuenen pozostawał w dobrych relacjach z rodziną de Groot, której członków portretował. Odwiedził ich pewnego wieczora, na przełomie lutego i marca 1885, w momencie gdy rodzina przygotowywała się do spożycia skromnego, wieczornego posiłku. Pomieszczenie, w którym siedzieli, oświetlone było mdłym blaskiem pojedynczej lampy naftowej. Ta właśnie scena, z udziałem Cornelii de Groot, dwóch jej braci i jej dorosłej córki, miała stać się motywem jego późniejszego obrazu, stanowiącego podsumowanie pracy wśród brabanckich chłopów.
Szkice przygotowawcze Jedzący kartofle – pierwsze studium thumb|left|Studium, trzy ręce, dwie trzymające widelce, (nr kat.: F 1161r, JH 746) 21,3 × 34,6 cm, marzec 1885, Muzeum Vincenta van Gogha thumb|Jedzący kartofle – pierwsze studium (nr kat.: F 77r, JH 686), 33 × 41 cm, luty/marzec lub początek kwietnia 1885, Muzeum Vincenta van Gogha Vincent wykonał pierwsze szkice do swoich „chłopów wokół talerza ziemniaków” przypuszczalnie tuż po napisaniu listu o postaciach umieszczonych „na tle światła padającego z okna”. Wkrótce po rozpoczęciu projektu wysłał Theo przykładowy, prawdopodobnie niewielki, spontaniczny szkic olejny kompozycji. Chociaż dokładna data wysyłki jest niepewna, artysta ewidentnie pracował nad obrazem przed śmiercią ojca, która miała miejsce 26 marca 1885. Można o tym wywnioskować z korespondencji Vincenta z bratem, według której Theo widział wczesny projekt chłopskiej rodziny jedzącej ziemniaki przed wyjazdem z Paryża na pogrzeb ojca.
Jedzący kartofle – drugie studium thumb|Jedzący kartofle, litografia (obraz odwrócony), 1885 Na początku kwietnia Vincent van Gogh wznowił pracę nad motywem chłopskiego posiłku. W ciągu trzech dni, między 6 a 13 kwietnia, wykonał duże studium (wersja z Kröller-Müller Museum), a szkic tej kompozycji załączył do jednego z listów do Theo. O ile pierwszy, nieskrępowany szkic olejny wierne odwzorował scenę wziętą z realnego życia, to w drugim artysta zmienił założenia kompozycji, dodając piątą postać do pierwotnych czterech. Jednocześnie wprowadził nowy temat, pokazując grupę pijącą kawę, czy raczej napar wykonany z cykorii. Szkic ten, podobnie jak poprzedni, stanowił przede wszystkim studium w chiaroscuro, chociaż farby kładzione były pobieżnie, bez dbałości o szczegóły, a Vincent przyznał w kolejnym liście do brata, że nie był w stanie ukończyć tej pracy tak, jak zamierzał. Ten drugi szkic powstał wewnątrz wiejskiego domu, a Vincent miał poczucie, że udało mu się uchwycić witalność, której poszukiwał w studium z natury. Od czasu nieco sztucznych, akademickich szkiców wykonanych do jadalni Hermansa zrobił postępy, ale miał przy tym świadomość, że prawdziwa próba sił nadal była przed nim. Musiał jeszcze opanować trudne zadanie wykonania w studiu dopracowanego szkicu tak, by nie utracić spontaniczności pierwszego wrażenia. Kiedy tylko ten drugi szkic został ukończony, Vincent wykonał z niego odwróconą litografię. Wysłał pewną liczbę odbitek do Theo (z wyraźnymi instrukcjami przekazania kilku z nich paryskiemu marszandowi Portierowi) oraz swemu koledze Anthonowi van Rappardowi. Jakiś czas później wysłał również kilka kopii do Amsterdamu, do marszanda van Wisselingha. Litografia miała najwyraźniej stanowić zapowiedź, że w ślad za nią wkrótce przyjdzie ostateczny obraz.
W dołączonym do litografii liście artysta stwierdził, że praca nad obrazem posuwa się powoli naprzód:
Jedzący kartofle – wersja ostateczna Ostateczną wersję obrazu van Gogh ukończył między 13 kwietnia a początkiem maja 1885. Użył płótna większego formatu81,5 × 114,5 cm, w przeciwieństwie do Jedzących kartofle I: 72 × 93 cm., a dzieło zatytułował Jedzący kartofle. W przeciwieństwie do szkicu nie było ono namalowane jako studium z natury, ale powstało w domu Schafrata, zakrystiana z Nuenen, gdzie van Gogh miał swoją pracownię. Namalowano je zasadniczo z pamięci, utrzymano w tradycji akademickiej. Pod koniec kwietnia van Gogh zabrał Jedzących kartofle do Eindhoven, do swojego znajomego Kerssemakersa. Między 2 a 4 maja przy pomocy cienkiego pędzla naniósł kilka zmian na płótno. Następnie zabrał obraz z powrotem do Nuenen i pracował nad nim, używając tego samego pędzla. Najwyraźniej starał się stworzyć dzieło doskonałe technicznie, bez uszczerbku dla jego spontaniczności. Ponieważ bardzo mu zależało na opinii Theo, zrezygnował z wykonania litografii i 6 maja zapakował ledwo podeschnięte płótno do płaskiej skrzyni i wysłał do brata.
Opis Obraz przedstawia pięć osób jedzących kartofle (jak wskazuje tytuł obrazu), siedzących wokół prostego, drewnianego stołu. Na stole znajdują się filiżanki do kawy oraz naczynie z kartoflami. Na niskiej belce stropowej wisi lampa naftowa, będąca jedynym źródłem światła w wieczornym mroku. Wyposażenie ciasnej izby jest skromne: na ścianie z lewej strony znajduje się zegar i mały obrazek przedstawiający Ukrzyżowanie, a na ścianie z prawej strony widoczna jest półka z naczyniami kuchennymi. Młodsza kobieta trzyma przed sobą miskę gorących, parujących kartofli. Stara kobieta naprzeciwko niej nalewa kawę zbożową do kubków. Trzy pokolenia rodziny chłopskiej żyjące pod jednym dachem zgromadziły się, aby spożyć skromny posiłek. Lampa naftowa rzuca słabe, migotliwe światło na scenerię, ukazując ubóstwo i atmosferę milczącej wdzięczności; jednakowe oświetlenie postaci podkreśla ich równość. Na twarzach biesiadników widoczny jest codzienny trud, ale ich oczy wyrażają ufność, harmonię, zadowolenie z życia i miłość, którą widać również w ich gestach. Zgromadzeni ludzie jednocześnie nie zwracają na siebie uwagi, ponieważ artysta nigdy nie widział ich razem – ich usadowienie jest w pewnym stopniu wynikiem jego niedostatecznej umiejętności w przeniesieniu poszczególnych szkiców studialnych na kompozycję grupową. Van Gogh umieścił pięć postaci tak, jakby komponował martwą naturę. Obraz cechuje wizualna symetria: młoda para z ziemniakami z lewej strony wobec starszej pary z kawą po prawej; siedzące pośrodku dziecko, ukazane od tyłu tworzy rodzaj osi wyznaczającej te połowy.
Pierwsza próba namalowania grupy jedzącej kartofle była od strony kompozycyjnej bardziej interesująca – są w niej obecne tylko cztery postacie zgromadzone wokół stołu, a wrażenie ich naturalnego usadowienia zostało osiągnięte poprzez nieregularność pozycji i nierównomierne oświetlenie postaci przez lampę. Choć obraz ten jest tylko wstępnym studium, cechuje go bezpretensjonalną spontaniczność, której brakuje ostatecznej wersji. Druga próba wskazuje, że van Gogh miał trudności z zachowaniem spokojnego nastroju pierwszej wersji, a ukazana od tyłu postać dziecka jest w drugiej próbie mniej istotna, niż w ostatecznej wersji obrazu – stanowi jedynie figurę geometryczną w porównaniu z innymi czterema postaciami scenerii. Z wersji ostatecznej, namalowanej z dbałością o szczegóły, zostały usunięte wszelkie ślady spontanicznej relacji. Jeden szczegół wskazuje na sposób, w jaki van Gogh zmienił swoje podejście: w wersji drugiej obrazu stara kobieta trzyma dzbanek, z którego nalewa kawę z boku, jest on więc widoczny płasko na płótnie, natomiast w wersji ostatecznej trzyma ona dzbanek tak, że jest on zwrócony w stronę widza, co pomaga stworzyć iluzję głębi przestrzennej obrazu