Nekropolię podzielono na kwatery przeznaczone dla mężczyzn, kobiet i dzieci. Zmarłych należących do gminy czeladzkiej grzebano w przedniej części cmentarza, natomiast zmarłych z gminy będzińskiej – w części tylnej. Początkowo przestrzegano również zasady grzebania mężczyzn po prawej, a kobiet po lewej stronie głównej alei. Z czasem odstępowano od tego podziału.

Przy wejściu na cmentarz pochowano rabina Cwi Hanocha ha-Kohena Lewina. Nad jego grobem wzniesiono ohel, a miejsca w jego sąsiedztwie stały się szczególnie pożądanym miejscem pochówku wśród chasydów. W latach 30. XX wieku cmentarz powiększono, dzięki czemu osiągnął powierzchnię około 1,6 ha.

II wojna światowa i okres powojenny

Podczas II wojny światowej na cmentarzu grzebano ofiary niemieckich zbrodni. Pochowano tu około 100 Żydów, którzy zginęli podczas spalenia synagogi w Będzinie w 1939 roku, oraz około 400 osób zamordowanych podczas likwidacji getta będzińskiego na Kamionce w sierpniu 1943 roku.

Po zakończeniu wojny na cmentarzu odbywały się już tylko nieliczne pogrzeby. W sierpniu 1945 roku pochowano na nim Mariana Grossmana i Szlamka Gelbarda, zabitych po powrocie do Czeladzi. Ostatni znany i udokumentowany pochówek odbył się w marcu 1948 roku.