Henryk Roman Nowacki (jako oblat benedyktyński: o. Andrzej Nowacki; ur. 19 stycznia 1891 w Opatowie, zm. 22 kwietnia 1968 w Piasecznie) – polski ksiądz katolicki, kompozytor, pedagog, kierownik licznych chórów, miłośnik śpiewu gregoriańskiego. Jako muzyk uznawany za postać kontrowersyjną. Zaangażowany w reformatorskie prądy życia liturgicznego i w proces umacniania odzyskanej po 1918 roku państwowości RPNowacki, Wstań polski ludu – partytura z dedykacją autora dla Marszałka Piłsudskiego. NAC – Naczelne Archiwum Państwowe [dostęp 2020-08-09] (pol.).. W okresie międzywojennym prowadził szeroką działalność wydawniczą w zakresie muzyki kościelnej. Proboszcz parafii pod wezwaniem Świętej Trójcy w Niegowie w latach 1939–1956; w latach 1939–1953 kapelan sióstr benedyktynek samarytanek w Niegowie. Twórca i kierownik tajnej szkoły dla organistów kościelnych w Niegowie pod nazwą: „Schola Cantorum”, którą ukończyło przynajmniej 40 osób.
Życiorys Dzieciństwo i młodość Urodził się 19 stycznia 1891 roku w Opatowie (w zaborze rosyjskim, w guberni radomskiej), jako trzecie z pięciorga dzieci Stefana Nowackiego i Pauliny z BoczarskichHenryk Nowacki w Genealogii potomków Sejmu Wielkiego [dostęp 2020-09-07]. Jak sam wspominał, miłość do muzyki odziedziczył po ojcu – organiście w Opatowie. Jego dziadek – Piotr Nowacki – był organistą w katedrze sandomierskiej. Ksiądz Nowacki wspominał po latach: „Mój ojciec uderzał w klawisze, a ja z dala bezbłędnie je nazywałem”. Nie umiał określić, w jak wczesnym dzieciństwie zaczął grać na fortepianie. W 1901 roku zaczął naukę w czteroletnim pro-gimnazjum w Sandomierzu. W 1903 roku przyjął pierwsze lekcje gry na skrzypcach. W 1904 roku przeprowadził się wraz z rodzicami do Mominy – wsi w powiecie opatowskim. W 1905 roku zaczął naukę w gimnazjum kieleckim, ale przerwał naukę z powodu wybuchu rewolucji. Już jako ośmiolatek uchodził za cudowne dziecko. Czytał i pisał po rosyjsku, znał cztery działania matematyczne, grał na fortepianie i skomponował walca oraz polkę. W 1906 roku wstąpił do seminarium duchownego w Sandomierzu. Jako młody kleryk nie tylko się uczył, ale również kultywował swoje zainteresowania. Grał na fortepianie, należał do orkiestry seminaryjnej oraz interesował się śpiewem, ale chyba najbardziej pociągała go gra na skrzypcach. W seminarium sandomierskim śpiewu gregoriańskiego uczył w tym czasie ks. Kasprzycki – wg metody ratysbońskiej. Nowacki z nominacji wicerektora został mianowany organistą w kościele seminaryjnym, a w 1911 roku dyrygentem chóru kleryckiego. Jesienią 1912 roku wyjechał do Rzymu na studia muzyki kościelnejDr Paweł Getka: Wspomnienie o Księdzu Henryku Nowackim, przedruk za: Wyszkowiak, 15/2015, Viscobar, Wyszków [dostęp 2020-09-07] (pol.).. Wiele zawdzięczał przełożonym w seminarium. Najpierw za 15 rubli nabył u wiceregensa Józefa Kawińskiego – skrzypce, potem otrzymał 300 rubli od ks. regensa Pawła Kubickiego, który go wezwał i powiedział: „Jedź do Rzymu i ucz się muzyki”. Było to spełnieniem marzeń młodego alumna o studiach muzycznych. Nie była to wprawdzie szkoła muzyczna w Ratyzbonie, ale założona w 1911 roku „Scuola Ponitfficia Superiore di Musica Sacra”. Uczył się gorliwie i za pozwoleniem rektora uczelni uczęszczał dość często na koncerty muzyki klasycznej do Augusteum. Perfekcyjnie się do tego przygotowywał. Na koncerty zabierał ze sobą nuty.
Klimat uczelni katolickiej propagującej śpiew kościelny – śpiew gregoriański, spotkanie w Rzymie z Józefem Surzyńkim, który nazywał siebie bodaj ostatnim muzykiem kościelnym w Polsce – wywarły silny wpływ na późniejszy stosunek Nowackiego do śpiewu kościelnego.
Stan zdrowia nie pozwalał mu jednak na kontynuowanie nauki. Po egzaminach pierwszego roku nauki – w czerwcu 1913 roku – zapadł na febrę, a włoski wilgotny klimat sprzyjał rozwojowi tej choroby. Wobec tego opuścił Rzym. Podczas audiencji u papieża Piusa X zdążył jeszcze otrzymać błogosławieństwo dla śpiewu gregoriańskiego w Polsce. Na wakacje przyjechał do domu rodzinnego w Mominie. mały|240px|Sulisławice – kościół, w którym ks. Henryk Nowacki otrzymał święcenia diakonatu 21 września 1913 roku w kościele parafialnym w Sulisławicach ks. Henryk Nowacki przyjął święcenia diakonatu, a kilka dni później, 21 września, święcenia kapłańskie z rąk biskupa sandomierskiego Mariana Józefa Ryksa. Po święceniach otrzymał kolejno nominacje na wikariusza w parafii Borkowice, a następnie Błotnicy. Jednak ze względu na zły stan zdrowia wracał do domu w Mominie. Dotknięty samotnością napisał pierwsze pieśni: „Tęsknię za Tobą” i „Jam Twój jest Jezu”. Pieśni te były najpierw wydane drukiem w Kijowie (w 1917 roku), a po raz kolejny w Warszawie (przed II wojną światową).
Ze względu na zły stan zdrowia młodego wikarego, biskup sandomierski przeniósł go na kapelanię do sióstr szarytek w Kobylanach, gdzie znalazł się dokładnie w dniu 4 maja 1915 roku. Przeciskając się pomiędzy cofającymi się wojskami rosyjskimi, nieomal nie stracił życia. Za radą życzliwego ks. Nowackiemu bpa Kubickiego, wyjechał na Kijowszczyznę dla poratowania słabego zdrowia. Zatrzymał się w majątku Branickich w Nowożcach, pomieszkując u rodziny niejakiego ks. Maliszewskiego. 15 czerwca 1916 roku przyjął gościnne zaproszenie do majątku hrabiego Józefa Tyszkiewicza w Spiczyńcach, stając się nie tylko kapelanem domu, ale także przyjacielem i niemal członkiem rodziny. Planowany na dziesięć dni pobyt, wydłużył się do 2 lat i 2 miesięcy. Urzekały go: klimat rodziny Tyszkiewiczów, domowe organki oraz piękny fortepian. Zdaniem Pawła Getki, w czasie pobytu na Kresach ks. Nowacki poznał liturgię Kościoła Wschodniego i tu prawdopodobnie zainteresował się również działalnością ekumeniczną. Fascynował się śpiewem cerkiewnym (diakowskim, ogólnonarodowym i jednocześnie wielogłosowym), co nie przysparzało mu wielu przyjaciół.
Z Tyszkiewiczami uciekł do Warszawy ze względu na wybuch rewolucji październikowej w Cesarstwie Rosyjskim.
Działalność w Warszawie Ks. Henryk Nowacki znalazł się w Warszawie wraz z rodziną Tyszkiewiczów. Zatrzymali się początkowo w Hotelu Bristol, a potem zamieszkali przy ul. Litewskiej 6 w Warszawie. Dom ten był o tyle ciekawy, że bywali w nim zaprzyjaźnieni z rodziną księża i biskupi. Do grona przyjaciół domu Tyszkiewiczów należał także młody wówczas ksiądz zatrudniony w kurii metropolitalnej warszawskiej – Władysław Korniłowicz, który Irenie Tyszkiewiczowej podsunął pomysł założenia biblioteczki, która potem stała się zaczątkiem Biblioteki Wiedzy Religijnej w WarszawieElżbieta Przybył-Sadowska, Biblioteka Wiedzy Religijnej w Warszawie (1919-1939), PDF, s. 212., i który Henryka Nowackiego wsparł w jego działaniach propagatorskich na rzecz śpiewu gregoriańskiego w Polsce, których sam był orędownikiem.
W latach 1918–1939 ks. Nowacki był zaangażowany duszpastersko w Warszawie. W nowe środowisko wchodził etapami. Najpierw, dzięki ks. Korniłowiczowi, ks. Nowacki poznał Zofię Grodzińską, działająca w Związku Kobiet Katolickich i zaczął im udzielać lekcji śpiewu gregoriańskiego. Była to pierwsza w Warszawie grupa wykonująca chorał gregoriański. Następnie zaczął działać w Związku Zawodowym Organistów pod wezwaniem św. Cecylii w Warszawie. Założycielami związku było osiemnastu organistów, w tym dwóch księży: Henryk Nowacki i Wacław Gieburowski z Poznania. W latach 1919–1920 wydawał „Przegląd Cecyliański”. Liczył, że przekona do swoich idei dla swoich idei ks. Ignacego Kłopotowskiego, ale nie udało mu się go pozyskać. Przeciwnie – spotkał się z niechęcią.
W 1920 roku Nowacki wraz z rodziną Tyszkiewiczów podróżował do francuskiej miejscowości Parme nad Atlantykiem. Jednym z celów tej wyprawy było dokonanie zakupu czcionek drukarskich, potrzebnych do wydawania drukiem melodii gregoriańskich. W czasie tej podróżny popłynął też na wyspę Wight i spotkał się z benedyktynami francuskimi (wyrzuconymi przez rząd francuski w 1901 roku). Przez jakiś czas przebywał też w miejscowości Quarr Abbey, co skwapliwie wykorzystał na intensywną naukę rytmiki gregoriańskiej, harmonii i estetyki śpiewu. Pozostawał pod ogromnym wrażeniem wzorowego wykonania śpiewów przez tamtejszych benedyktynów.
Szerząc chorał gregoriański, ks. Henryk Nowacki odwoływał się do metody wypracowanej przez benedyktynów w Solesmes, która polegała na erudycyjnym powrocie do źródeł. Od 1924 roku był wikarym parafii katedralnej św. Jana Chrzciciela w Warszawie, prowadził tam także chór klerycki „Lira”, z którym nagrał kilkanaście płyt gramofonowych.
W tym samym czasie (dokładnie od 12 września 1924 roku) rozpoczął nauczanie śpiewu gregoriańskiego w seminarium warszawskim. Uczestniczył w posiedzeniach Komisji organistowskiej w Kurii Warszawskiej oraz założył Towarzystwo Muzyki Liturgicznej pod wezwaniem św. Grzegorza w Warszawie. Zdaniem Józefa Zawitkowskiego w tym okresie poparciem obdarzył go abp warszawski Aleksander Kakowski. Podczas wieczoru dla dyplomacji, kardynał Kakowski miał okazję słyszeć wykonywaną i napisaną przez ks. Nowackiego pieśń „Jam Twój jest Jezu”. Zyskał wówczas powszechne uznanie słuchaczy – w tym również kardynała.
W połowie lat 20. XX wieku rodzice Nowackiego kupili majątek w Podgajku, wyprowadzając się z Mominy na Sandomierszczyźnie. W Podgajku poza dworkiem, w którym mieszkali rodzice, ks. Henryk przygotował też stary spichlerz, dostosowując go do celów duszpasterskich. Z czasem w ośmiu pokojach budynku, nazywanego „Laudesówką”, znalazło się miejsce na dni skupienia i rekolekcje dla oblatek, studentek i pań z Towarzystwa Liturgicznego.
Nowacki był związany z wieloma zakonami żeńskimi – szczególnie poprzez udzielanie lekcji śpiewu. Uczył karmelitanki na Wolskiej w Warszawie. Napisał dla nich tzw. pieśni karmelitańskie. Uczył siostry niepokalanki w Szymanowie, nazaretanki przy ul. Czerniakowskiej w Warszawie. Do słów Franciszki Siedliskiej napisał melodię kolędy „W żłóbeczku na sianeczku”. Był też w kontakcie z siostrami zmartwychwstankami, a przez ks. Władysława Korniłowicza – z franciszkankami z Lasek. Szczególną więzią był związany z benedyktynkami samarytankami z Niegowa. W 1934 roku poznał Wincentą Jadwigę Jaroszewską i uczył ją śpiewu gregoriańskiego. Za jej namową przyjął oblaturę benedyktyńską w opactwie św. Pawła za Murami w Rzymie i uzyskał pozwolenie na tworzenie oblatury benedyktyńskiej w Polsce. Cenił sobie duchowość benedyktyńską, a z siostrami benedyktynkami samarytankami był związany do końca życia.
W latach 1929–1939 ks. Henryk Nowacki redagował w Warszawie czasopismo muzyczne „Hosanna”, funkcjonujące wcześniej pod redakcją ks. Wojciecha OrzechaHenryk Nowacki: Miesięcznik i dwumiesięcznik muzyki sakralnej: Hosanna (1926-1939) (pol.). Jagiellońska Biblioteka Cyfrowa.. Pierwotnie redakcja pisma znajdowała się w Tarnowie. Od 1929 roku prace nad czasopismem były podejmowane w Warszawskim Biurze Propagandy Liturgicznej „VOX”, które również prowadził. Rozprowadzane tam były książki, nuty i obrazki.
W 1931 roku w Warszawie było już nawet czymś modnym – znać chorał. Hiszpański benedyktyn Dom Carol, gdy usłyszał śpiewający chór seminarzystów warszawskich, wyraził najwyższe uznanie.
Nowacki posiadał uprawnienia do nauczania śpiewu w szkołach średnich ogólnokształcących i seminariach nauczycielskich państwowych oraz prywatnych. W 1932 roku przyjął obowiązki nauczyciela w Państwowym Konserwatorium Muzycznym w Warszawie. Należał także do komitetu redakcyjnego czasopisma „Misterium Christi”, ukazującego się w Warszawie od 1929 roku pod protektoratem kard. Augusta HlondaStanisława Postawa, Bibliografia czasopisma „Mysterium Christi”: 1929-1939, PDF, Fides: Biuletyn Bibliotek Kościelnych 1-2 (24-25), s. 136.. W okresie międzywojennym prowadził szeroką działalność wydawniczą w zakresie muzyki kościelnej, a zwłaszcza śpiewu gregoriańskiego. Wydał m.in. następujące śpiewy: Missa X, Missa XI, Missa VIII, Vesperae in Festo Corporis Christi, Credo VI, Missa pro defunctis, Te Deum, sekwencje z IX wieku – Media vita.
Proboszcz w Niegowie