Wildest Dreams – singel amerykańskiej piosenkarki i autorki tekstów Taylor Swift. Jest piątym singlem z jej piątego albumu studyjnego 1989 (2014). Swift napisała utwór wspólnie z jego producentami – Maxem Martinem i Shellbackiem. Piosenka charakteryzuje się nastrojową, balladową produkcją, w której wykorzystano programowaną perkusję, instrumenty smyczkowe, zarówno generowane przez melotron, jak i nagrane na żywo, oraz syntezatory; rytm interpoluje bicie serca Swift. Krytycy opisywali piosenkę jako mieszankę synthpopu, dream popu oraz electropopu. W warstwie lirycznej Swift prosi kochanka, aby pamiętał o niej nawet po zakończeniu ich relacji. Oficjalna premiera radiowa odbyła się 31 sierpnia 2015 roku nakładem Big Machine Records we współpracy z Republic Records.

Początkowo opinie krytyków były podzielone: część recenzentów chwaliła sugestywny wokal Swift, inni zarzucali utworowi wtórność, porównując go do twórczości Lany Del Rey. Z perspektywy czasu „Wildest Dreams” uznaje się za jeden z najbardziej zapadających w pamięć utworów w karierze piosenkarki. Singel znalazł się w pierwszej piątce list przebojów w Australii, Kanadzie, Polsce i RPA. W Brazylii uzyskał status diamentowej płyty, w Australii pokrył się dziewięciokrotną platyną, a w Portugalii i Wielkiej Brytanii podwójną platyną. W Stanach Zjednoczonych „Wildest Dreams” osiągnął piąte miejsce i stał się piątym z rzędu singlem z 1989, który znalazł się w pierwszej dziesiątce listy Billboard Hot 100; dotarł także na szczyt trzech list przebojów Billboard Airplay. Amerykańskie Stowarzyszenie Przemysłu Nagraniowego (RIAA) przyznało utworowi status czterokrotnej platyny.

Reżyserem teledysku był Joseph Kahn. Akcja obrazu rozgrywa się w Afryce w latach 50. XX wieku. Swift wciela się w gwiazdę klasycznego Hollywood, która zakochuje się w partnerze z planu filmowego, jednak ich romans kończy się wraz z zakończeniem produkcji. Choć media chwaliły kinową jakość teledysku, pojawiły się również oskarżenia o gloryfikowanie kolonializmu, które Kahn zdecydowanie odrzucił. Swift wykonywała „Wildest Dreams” podczas tras koncertowych The 1989 World Tour (2015) oraz The Eras Tour (2023–2024). W wyniku sporu o prawa własności do jej nagrań z 2019 roku oraz dużej popularności utworu na TikToku w 2021 roku artystka wydała nagraną na nowo wersję: „Wildest Dreams (Taylor’s Version)”.

Muzyka i tekst „Wildest Dreams” to rozbudowana ballada, której rytm wykorzystuje bicie serca Swift. Utwór zawiera programowaną perkusję, pulsujące syntezatory i smyczki staccato generowane za pomocą melotronu. W refrenie melodię podkreślają żywe instrumenty smyczkowe nałożone na partie melotronu, wykorzystujące element określony przez Bylunda jako „rytmiczne akordy w stylu Coldplay”. Swift śpiewa szeptem i z wyraźnym oddechem. Według Jona Caramaniki z The New York Times w zwrotkach artystka śpiewa „zaspanym” głosem, a w łączniku „skacze o oktawę w górę”. Jem Aswad z Billboardu stwierdził, że wokalistka „przemyka między trzepoczącym sopranem a beznamiętnym altem”. Krytycy muzyczni określali gatunek utworu jako synthpop, dream pop i electropop z elementami chillwave. Choć syntezatory i perkusja wyraźnie odróżniały kompozycję od wcześniejszej twórczości Swift, muzykolog James E. Perone zauważył, że utwór zachował pewne elementy jej poprzednich piosenek country: „częste użycie” skali pentatonicznej w melodii oraz przechodzenie między akordami durowymi i molowymi w refrenie.

W tekście narratorka prosi kochanka, by pamiętał o niej po zakończeniu związku, mimo że nadal pozostaje w nim zakochana. Pomimo nieuchronnego rozstania dostrzega silną romantyczną i seksualną więź z mężczyzną oraz próbuje zachować z nim dobre wspomnienia. Pierwsza zwrotka koncentruje się na pożądaniu i świadomości, że relacja może zakończyć się już w chwili, gdy się zaczyna. Narratorka wyraża pragnienie, by przetrwać w pamięci kochanka jako kobieta z czerwonymi ustami, stojąca w eleganckiej sukience i patrząca w zachód słońca. W refrenie prosi partnera, aby ponownie ją zobaczył, choćby tylko w wyobrażeniu lub wspomnieniu. Łącznik utrzymany jest w podwójnym tempie i przywołuje obraz retrospektywnego wspomnienia namiętnej relacji.

Krytycy opisywali brzmienie jako zmysłowe i dramatyczne, porównując produkcję oraz motyw nieudanego romansu do muzyki Lany Del Rey. Alexis Petridis z The Guardian uznał, że piosenka odchodzi od wcześniejszego wizerunku Swift jako kobiety cierpiącej z powodu niewiernego lub nieodpowiedzialnego partnera, a zamiast tego przedstawia mężczyznę jako jej ofiarę. Forrest Wickman ze Slate uznał, że postać Swift przypomina „rodzaj femme fatale”. Robert Leedham z Drowned in Sound napisał, że tekst ukazuje jej arogancję i pewność siebie, potrzebne, by „pójść w stronę lepszych rzeczy”, co kontrastuje z mentalnością ofiary obecną w jej poprzednich utworach.

Teledysk Powstanie i streszczenie Joseph Kahn wyreżyserował teledysk do „Wildest Dreams”; była to jego trzecia współpraca ze Swift przy singlu z albumu 1989, po „Blank Space” i „Bad Blood”. Zdjęcia kręcono głównie w Botswanie i RPA. Zainspirowana książką The Secret Conversations (2013), czyli wspomnieniami aktorki Avy Gardner, Swift opracowała koncepcję wideo jako historii zakazanego romansu dwojga aktorów w odizolowanym miejscu w Afryce, gdzie mogli polegać wyłącznie na sobie i nie mieli innych środków komunikacji. Kahn czerpał inspirację z filmów romantycznych osadzonych w Afryce, takich jak Afrykańska królowa (1951), Pożegnanie z Afryką (1985) i Angielski pacjent (1996).

Narracja teledysku koncentruje się na romansie gwiazdy klasycznego Hollywood, granej przez Swift, i jej partnera z planu, granego przez Scotta Eastwooda, którzy kręcą film w Afryce w latach 50. XX wieku. Kahn porównał tę relację do romansu Elizabeth Taylor i Richarda Burtona. Para angażuje się w związek poza ekranem, a wideo ukazuje ujęcia dzikiej przyrody, m.in. żyraf, zebr i lwów na rozległej sawannie. Romans pogarsza się po kłótni na planie. Gdy związek dobiega końca, para zostaje pokazana podczas zdjęć na tle sawanny w studiu w Kalifornii. Na premierze filmu postać grana przez Swift widzi swojego partnera z planu z żoną. Podczas seansu bohaterka ucieka z kina i wsiada do czekającej limuzyny, a jej dawny partner wybiega na ulicę i patrzy, jak odjeżdża.

Wydanie i odbiór Premiera teledysku odbyła się w telewizji 31 sierpnia 2015 roku podczas przedprogramu gali MTV Video Music Awards 2015. Swift przekazała wszystkie dochody z wideo fundacji African Parks Foundation of America na rzecz ochrony dzikich zwierząt. Brittany Spanos z Rolling Stone napisała, że Swift i Eastwood emanowali „blaskiem retro Hollywood”, a Natalie Weiner z Billboardu wskazała Elizabeth Taylor jako inspirację dla stylizacji Swift w tym teledysku. ABC News opisało wideo jako wizualnie efektowne, a Wickman uznał produkcję za filmową, twierdząc, że narracja jest „znacznie bardziej angażująca” niż w teledysku do „Style”. Mike Wass z Idolatora stwierdził, że choć między Swift a Eastwoodem nie było silnej chemii, afrykańskie krajobrazy i fabuła „całkiem dobrze trzymają się razem”. Teledysk był nominowany do nagrody Best Fresh Video podczas MTV Italian Music Awards w 2016 roku.

Wiele blogów i publikacji internetowych zarzucało teledyskowi gloryfikowanie „białego kolonializmu” przez obsadzenie wyłącznie białych aktorów w scenerii afrykańskiej. Krytycy uznali, że teledysk przedstawia romantyczną nostalgię białych ludzi za kolonialną Afryką, ignorując walkę ludów afrykańskich w okresie europejskiej kolonizacji. Profesor studiów afrykańskich Matthew Carotenuto napisał, że fabuła ukazuje „mężczyzn w hełmach tropikalnych i ubraniach khaki jako cywilizujących bohaterów, a towarzyszące im kobiety jako koczujące w namiotach w samej bieliźnie”. W książce Mistaking Africa Curtis Keim i Carolyn Somerville napisali, że „Wildest Dreams” utrwala stereotypy dotyczące Afryki oraz „błędne przekonanie wielu Amerykanów, że gruba zwierzyna występuje wszędzie w Afryce i że wszystkie części kontynentu są identyczne”. Kahn bronił teledysku, twierdząc, że zatrudnienie czarnoskórej obsady byłoby historycznie nieścisłe w realiach lat 50. XX wieku. Lauretta Charlton z Vulture uznała oskarżenia za przesadzone: choć przyznała, że przedstawienie Afryki w wideo jest problematyczne, określiła je jako „przestarzałe” i zaleciła publiczności skupienie się na „współczesnym kolonializmie w Afryce”, wymagającym pilnej uwagi.

Niektórzy dziennikarze i akademicy analizowali wideo w kontekście statusu celebryckiego Swift oraz historycznych wyobrażeń Hollywood o Afryce. Carotenuto wyraził opinię, że Swift należy do „pokolenia Króla Lwa”, co miało skłaniać ją do myślenia o Afryce jedynie jako o „bogatej tkaninie flory i fauny, w której prawdziwi Afrykanie schodzą na margines” – wizji propagowanej przez hollywoodzkie filmy i amerykańską kulturę popularną. Spencer Kornhaber z The Atlantic napisał, że jej pokolenie dorastało w czasach, gdy „pewne symbole białej dominacji […] były gloryfikowane”. Według Kornhabera „Wildest Dreams” wpisywało się w wizję artystyczną Swift opartą na „potężnej, ale mglistej nostalgii, definiowanej mniej przez okres historyczny, a bardziej przez konkretne wpływy, które akurat kojarzą się z określonym kolorem skóry”. Kornhaber oraz Tshepo Mokoena z The Guardian argumentowali, że krytyka nie miała na celu przedstawienia Swift jako rasistki. Pierwszy z nich stwierdził, że była to dla Swift „lekcja” o tym, „jak nostalgia może być z natury polityczna”; drugi dodał, że wideo było „niezdarnym posunięciem, ale nie takim, które zasługuje na oburzenie”, choć krytyka nadszarpnęła wizerunek Swift jako „ulubienicy Ameryki”.

Występy na żywo mały|Swift wykonująca utwór „Wildest Dreams” jako część mashupu z utworem „Enchanted” podczas trasy The 1989 World Tour Podczas trasy koncertowej The 1989 World Tour (2015) Swift wykonywała utwór jako część mashupu z piosenką „Enchanted” z albumu Speak Now z 2010 roku. Grając na błyszczącym fortepianie, najpierw śpiewała „Wildest Dreams”, a po drugim refrenie przechodziła do „Enchanted”. Wykonanie narastało wraz z towarzyszącymi mu syntezatorami i chórkami. Mashup kończyła zmianą kostiumu z błyszczącej tiulowej spódnicy na body przed kolejnym numerem. Nora Princiotti z The Ringer w marcu 2023 roku uznała to wykonanie za najlepszy występ na żywo w karierze Swift, określając je jako „epicką, pięcioipółminutową składankę, która jest w swej istocie prosta”.

lewo|mały|Swift podczas „Wildest Dreams” na The Eras Tour|376x376px „Wildest Dreams” pojawiało się także podczas innych koncertów Swift. 30 września 2015 roku artystka wykonała akustyczną wersję na gitarze elektrycznej w ramach wystawy „Taylor Swift Experience” w Grammy Museum at L.A. Live. Podczas prywatnego koncertu dla 100 fanów na wyspie Hamilton w Australii, w ramach serii Nova „Red Room”, Swift zagrała „Wildest Dreams” na gitarze akustycznej. Mashup „Wildest Dreams”/„Enchanted” artystka włączyła również do list utworów podczas dwóch koncertów: na Grand Prix Stanów Zjednoczonych w Austin 22 października 2016 roku oraz podczas wydarzenia Super Saturday Night przed Super Bowl 4 lutego 2017 roku.

Swift wykonała „Wildest Dreams” dwukrotnie jako „piosenkę niespodziankę” spoza stałej listy utworów podczas trasy Reputation Stadium Tour w 2018 roku: na pierwszym koncercie w Santa Clara w Kalifornii 11 maja oraz na drugim koncercie w Tokio w Japonii 21 listopada. Na koncercie w Filadelfii w ramach tej samej trasy 14 lipca zaśpiewała „Wildest Dreams” a cappella po awarii sprzętu scenicznego. Podczas trasy The Eras Tour (2023–2024), którą Swift opisała jako hołd dla wszystkich swoich albumów, wykonywała tę piosenkę w sekcji poświęconej płycie 1989, podczas gdy na ekranie wyświetlano sceny z parą w łóżku.

„Wildest Dreams (Taylor’s Version)”