Ukraiński Legion Samoobrony lub Legion Wołyński, także Schutzmannschaft Bataillon der Sicherheitspolizei 31 – ukraińska kolaboracyjna ochotnicza formacja zbrojna podczas II wojny światowej.

Geneza legionu sięga sierpnia 1943 roku, kiedy to melnykowska frakcja Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów przystąpiła do odtwarzania swoich formacji zbrojnych na Wołyniu, unicestwionych kilka tygodni wcześniej na skutek działań konkurencyjnej frakcji banderowskiej. Jesienią tegoż roku melnykowcy przyjęli ofertę Sicherheitsdienst i zgodzili się sformować specjalny oddział partyzancki, który we współpracy z Niemcami miał zwalczać partyzantkę polską i sowiecką. Niemcy sprawowali początkowo stosunkowo ograniczoną kontrolę nad legionem, z czasem jednak zaczęła ona rosnąć, a ULS przekształcił się stopniowo w jednostkę przeciwpartyzancką o charakterze na wpół policyjnym.

ULS operował początkowo na Wołyniu, później na terenach Lubelszczyzny i Małopolski. W czasie działań przeciwpartyzanckich dopuszczał się zbrodni na ludności cywilnej, m.in. dokonując kilkukrotnie pacyfikacji polskich wsi. We wrześniu 1944 roku grupa bojowa ULS pod dowództwem płk. Petra Diaczenki została skierowana przez Niemców do tłumienia powstania warszawskiego. Z kolei na początku lutego 1945 roku ULS przerzucono do Słowenii z zadaniem zwalczania jugosłowiańskiej partyzantki komunistycznej. Miesiąc później legion został wcielony w skład 14 Dywizji Grenadierów SS.

Geneza i utworzenie ULS W połowie 1942 roku odłam Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów kierowany przez Andrija Melnyka (tzw. OUN-M) przystąpił do formowania własnych formacji zbrojnych, które miały zwalczać rosnącą w siłę partyzantkę sowiecką, a zarazem chronić ludność ukraińską przed niemieckim terrorem. Do organizowania melnykowskiej partyzantki przystąpiono m.in. na Wołyniu. Pierwsze działania bojowe zostały przez nią podjęte w grudniu 1942 roku. Oddziały Wojskowe OUN-M odczuwalnie wzrosły w siłę wczesną wiosną 1943 roku, gdy dołączyło do nich wielu ukraińskich policjantów, którzy w ramach masowej dezercji porzucili służbę na rzecz Niemiec. Melnykowcy koncentrowali się na zwalczaniu sowieckiej partyzantki, przeprowadzali także akcje wymierzone w okupantów niemieckich. Między innymi w styczniu lub lutym 1942 roku uwolnili Ukraińców przetrzymywanych przez Niemców w więzieniu w Dubnie.

Kierownictwo OUN-M zajęło negatywne stanowisko wobec masowych mordów na Polakach dokonywanych przez banderowską frakcję OUN oraz podległą jej Ukraińską Powstańczą Armię. Niemniej na Wołyniu miały miejsce wypadki, gdy melnykowcy – przede wszystkim z inicjatywy lokalnych komendantów – zwalczali polską partyzantkę i samoobronę, a także dokonywali napadów na ludność cywilną. Między innymi sotnia pod dowództwem „Biłego” wzięła udział w zbrodni w Zabołotcach. Inne oddziały melnykowców wspólnie z UPA dokonywały masakr ludności polskiej w Kątach oraz w okolicach Porycka.

W lipcu 1943 roku OUN-B, która dążyła do podporządkowania sobie wszystkich odłamów ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego, przystąpiła do likwidacji Oddziałów Wojskowych OUN-M. Na Wołyniu oddziały UPA działając z zaskoczenia otoczyły i rozbroiły melnykowskie sotnie „Chrina” i „Biłego”. Część oficerów i partyzantów wcielono w szeregi UPA. Ci, którzy odmówili, byli brutalnie mordowani przez Służbę Bezpieczeństwa OUN.

Prawdopodobnie w sierpniu 1943 roku spośród zdekonspirowanych przez SB OUN członków struktur terenowych OUN-M sformowano na Wołyniu oddział partyzancki. Na jego czele stanęli ps. „Czerkas” i Arjon Poliszczuk ps. „Neczaj”. Niedługo później w ręce Niemców wpadł jeden z melnykowskich łączników, co zwróciło na oddział uwagę Sicherheitsdienst. W drugiej połowie sierpnia lub na początku września na cmentarzu we wsi Miłusze doszło do pierwszego spotkania przedstawicieli łuckiego Prowidu OUN-M z funkcjonariuszami miejscowej SD. Do kolejnych rozmów doszło w Łucku. Ostatecznie zawarto porozumienie, na mocy którego melnykowcy zgodzili się sformować oddział, który we współpracy z Niemcami miał zwalczać sowiecką i polską partyzantkę. W zamian Niemcy zgodzili się zwolnić aresztowanych melnykowców oraz zadeklarowali ograniczenie represji wobec miejscowej ludności ukraińskiej. „Czerkas”, który był głównym inicjatorem podjęcia rozmów z Niemcami, zdecydował się zawrzeć porozumienie bez uzgodnienia z kierownictwem OUN-M we Lwowie.

Nazewnictwo Początkowo jednostka posługiwała się nazwą Rejdujuczyj Widdił. Prawdopodobnie stosowane były również określenia Legion Wołyński lub Wołyński Legion Samoobrony. Nazwę Ukraiński Legion Samoobrony (ukr. Український Легіон Самооборони) zaczęto prawdopodobnie stosować od marca lub nie później niż w czerwcu 1944 roku.

W dokumentach niemieckich legion występował początkowo pod nazwami Kampfgruppe Assmuss, Sonderheit Assmuss lub Melnikkampfgruppe. Od połowy 1944 roku używano natomiast nazw Ukrainische Selbstschutz Legion lub Schutzmannschaft Bataillon der Sicherheitspolizei 31 (31. SMdS Bataillon). W niektórych źródłach pojawiają się ponadto nazwy 31. batalion SD lub 31. batalion Schutzmannschaft.

Działalność legionu Wołyń Do końca listopada 1943 roku oddział „Czerkasa”–„Neczaja” prowadził samodzielne działania, ukierunkowane przede wszystkim na werbunek ochotników oraz utrzymanie wpływów OUN-M w regionie. Na początku grudnia oddział przewieziono niemieckimi samochodami do Podhajec, gdzie przystąpiono do formowania legionu. Niemcy zapewnili nowo formowanej jednostce mundury i zaopatrzenie. Dołączyło do niej również dwóch niemieckich oficerów łącznikowych, którzy uprzednio uczestniczyli w negocjacjach w sprawie powołania legionu: SS-Hauptsturmführer Siegfried Assmuss i SS-Oberscharführer Gustav Rauling. W styczniu 1944 roku ten pierwszy został mianowany niemieckim dowódcą legionu (dowódcą ukraińskim pozostawał „Czerkas”). Dzięki werbunkowi ochotników liczebność oddziału wzrosła dwukrotnie. Przed opuszczeniem Podhajec w styczniu 1944 roku legioniści dokonali tam masakry Żydów (według źródła banderowskiego około 30, według źródeł sowieckich około 100).

Początkowo legion walczył z sowieckimi partyzantami w rejonie Cumania. Pod koniec stycznia 1944 roku został przerzucony w rejon Łucka. Rozbudowano go wówczas do 2–3 sotni. W związku z postępami Armii Czerwonej musiał jednak zostać wycofany na zachód: najpierw do Torczyna, później do Uściługa. W lutym 1944 roku prowadził działania przeciwko partyzantce sowieckiej oraz polskiej 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej. W walkach tych okazał niską wartość bojową, a jego straty sięgnęły od kilkudziesięciu do 100 ludzi (nawet do 30% stanu osobowego). 15 lutego, podczas zarządzonej przez Niemców operacji przeciwpartyzanckiej wymierzonej w 27. DP AK, członkowie legionu spacyfikowali zamieszkaną przez Polaków kolonię Karczunek, mordując od 30 do 60 mieszkańców.

Lubelszczyzna i Małopolska Pod koniec lutego 1944 roku legion przerzucono na zachodni brzeg Bugu. Pod koniec lutego 1944 roku jego pododdziały stanęły na kwaterach we wsiach Moroczyn i Dziekanów w powiecie hrubieszowskim. W następnym miesiącu został rozbudowany do szczebla batalionu. Wtedy też prawdopodobnie zaczęła obowiązywać nazwa „Ukraiński Legion Samoobrony”. Nowym ukraińskim dowódcą wojskowym został płk Ołeksander Kwitko, natomiast „Czerkas” pozostał politycznym liderem formacji. Legion składał się odtąd z trzech sotni: dwóch liniowych, którymi dowodzili Mychajło Karkoć ps. „Wowk” i Jurij Makuch ps. „Makuch”, oraz szkolnej pod dowództwem Romana Kiweljuka ps. „Woron”. Sformowano ponadto pododdział artylerii, grupę rozpoznawczą, szpital polowy, żandarmerię, sąd polowy, a także szkołę podoficerską, na czele której stanął Petro Oksentiw ps. „Terlica”. ULS wydawał nawet własne czasopismo „Ukrajińskyj Legioner”, której redaktorem był Wołodymyr Trojan ps. „Trojan”. W czerwcu lub lipcu 1944 roku nowym dowódcą wojskowym legionu został płk Wołodymyr Herasymenko ps. „Tur”.

Legion z przerwami przebywał na Lubelszczyźnie do końca czerwca 1944 roku. W tym czasie walczył z polską i sowiecką partyzantką, w tym przede wszystkim z I Batalionem Oddziałów Hrubieszowskich BCh dowodzonym przez Stanisława Basaja ps. „Ryś”. W czasie tych działań jego członkowie dopuszczali się zbrodni wojennych. 26 marca 1944 roku legioniści zamordowali pięciu przypadkowo spotkanych Polaków – uchodźców z Wołynia. Następnego dnia, podczas operacji przeciwpartyzanckiej wymierzonej w oddział „Rysia”, wspólnie z funkcjonariuszami innych niemieckich i ukraińskich formacji policyjnych spacyfikowali wieś Smoligów, mordując od 70 do 230 mieszkańców. Po tej operacji legion dwukrotnie – w kwietniu oraz w maju – czasowo przerzucono z powrotem na Wołyń. W czasie pierwszej z tych wypraw razem z oddziałem niemieckiego Grenzschutzu urządził pod wsią Łudzin zasadzkę na oddział UPA. W rejon Hrubieszowa powrócił w czerwcu lub na początku lipca 1944 roku.

W drugiej połowie lipca 1944 roku w związku z postępami Armii Czerwonej legion rozpoczął odwrót na zachód. W trakcie przemarszu, w nocy z 22 na 23 lipca, we wsi Chłaniów w przypadkowym starciu z sowieckimi partyzantami zginął jego niemiecki dowódca SS-Hauptsturmführer Assmuss. Następnego dnia na rozkaz płk. Herasymenki członkowie ULS spacyfikowali Chłaniów oraz sąsiedni Władysławin. Zamordowano 44 Polaków i spalono od 35 do 41 gospodarstw. Według relacji polskich świadków legion „specjalizował się” w wyłapywaniu cywilnych Polaków i ich „wyrafinowanym” torturowaniu.

W pierwszych dniach sierpnia 1944 roku ULS stanął na kwaterach we wsi Bukowska Wola w powiecie miechowskim. W międzyczasie w jego dowództwie zaszły pewne zmiany personalne. 24 lipca w miejsce zabitego Assmussa władze niemieckie wyznaczyły SS-Sturmbannführera Ewalda Biegelmayera. Do legionu dołączył także płk Petro Diaczenko (według innych źródeł nastąpiło to już w czerwcu). Oficer ten – cieszący się według niektórych źródeł dużym zaufaniem SD – został szefem sztabu i zastępcą dowódcy ULS. Trwała jednocześnie rozbudowa formacji. Liczba kompanii (sotni) liniowych wzrosła do czterech. Utworzono także czotę (pluton) kawalerii, a na bazie pododdziału artylerii – kompanię ckm. W sierpniu 1944 roku ULS liczył od 600 do 900 oficerów i żołnierzy. Rozbudowie jednostki towarzyszyło jednak postępujące uzależnienie od Niemców. Melnykowcy nie byli bowiem w stanie zapewnić nowo powstałym pododdziałom odpowiednio wykwalifikowanej kadry oficerskiej i podoficerskiej, stąd z jednej strony wzrosła liczba przydzielonych do ULS funkcjonariuszy SD, a z drugiej napłynęli doń dawni zwolennicy Symona Petlury, którzy czuli większą lojalność wobec Niemców, niż kierownictwa OUN-M.

Przerzucenie legionu z częściowo zamieszkałych przez ludność ukraińską terenów nadbużańskich do etnicznie polskich okolic Miechowa wywołało duże niezadowolenie w szeregach formacji. Efektem były m.in. przypadki dezercji. Sytuację pogarszało postępowanie Biegelmayera, który w przeciwieństwie do poprzednika nie krył się z faktem, iż uważa ULS wyłącznie za narzędzie w rękach Sicherheitspolizei.

W trakcie pobytu na ziemi miechowskiej ULS kilkukrotnie wziął udział w akcjach przeciwko polskim partyzantom z Republiki Pińczowskiej. Podczas jednej z tych akcji, 5 sierpnia 1944 roku, legioniści zamordowali 11 mieszkańców wsi Szarbia.

Warszawa