Bitwa pod Montlhéry – nierozstrzygnięte starcie zbrojne, które miało miejsce 16 lipca 1465 roku pomiędzy wojskami króla Francji Ludwika XI a oddziałami burgundzkimi pod wodzą Karola Śmiałego, hrabiego Charolais, który przystąpił do Ligi Dobra Publicznego, koalicji wielkich panów feudalnych, zbuntowanych przeciw królowi. Do bitwy doszło koło wsi Montlhéry w regionie Île-de-France, położonej około 25 kilometrów na południe od Paryża.
Wystąpienie ligi rozpoczęło się w marcu 1465 roku, pod hasłami ukrócenia naruszania praw i zniesienia zbyt wysokich podatków. Jednak jej główną przyczyną było niezadowolenie możnowładców z polityki Ludwika XI, prowadzącej do ograniczenia ich wpływów. W kwietniu król podjął próbę rozbicia części sił buntowników pod wodzą księcia Bourbon, jednak na przełomie czerwca i lipca musiał szybko przerzucić swoje siły w stronę Paryża, któremu zagrażały oddziały burgundzkie. Stojący na ich czele Charolais zamierzał połączyć siły z innymi członkami ligi, przede wszystkim księciem Bretanii, Franciszkiem II. Król pragnął dotrzeć do stolicy nim to nastąpi i zdecydował się na ryzyko stoczenia bitwy z samymi Burgundczykami, mimo tego, że wskutek forsownego marszu część jego oddziałów została z tyłu, a Charolais miał przewagę liczebną.
W trakcie bitwy prawe skrzydło wojsk królewskich rozbiło lewą flankę Burgundczyków, zaś centrum pod osobistą wodzą króla odniosło podobny sukces nad centrum przeciwnika. Jednak liczniejsze oddziały burgundzkie nie uciekły z pola walki, a szanse na pełne zwycięstwo monarchy przekreśliło wycofanie się jego lewego skrzydła pod wodzą Karola hrabiego du Maine. Pozostałe siły króla musiały stawić opór kontratakującym Burgundczykom z ich centrum i prawego skrzydła. Walka była zaciekła i ostatecznie nie przyniosła rozstrzygnięcia. Oddziały burgundzkie wycofały się do obozu, zaś armia Ludwika XI na pozycje wyjściowe, po czym wieczorem 16 lipca ruszyła inną drogą w stronę Paryża. Obie strony poniosły wysokie straty w tym starciu.
Tło historyczne thumb|Ludwik XI, portret z około 1469 roku Na początku panowania Ludwika XI jego relacje z książętami krwi i innymi wielkimi możnowładcami układały się dobrze, szczególnie gdy otrzymali od króla liczne nadania i inne dowody łaski. Stosunkowo szybko pojawiły się jednak napięcia, monarcha zraził do siebie wiele osób, zarówno spośród szlachty, jak i duchownych – przegnał lub uwięził doradców swego ojca, wzbudził niezadowolenie wielkich panów, zarówno swoim stosunkowo prostym trybem życia (w ich odczuciu zbyt mało królewskim) i obrażeniem kilku spośród nich, jak również ograniczaniem wpływów możnowładców. Ludwik XI podjął szereg działań, które miały umocnić jego władzę w państwie, czy powiększyć terytorium domeny królewskiej; ; ..
W marcu 1465 roku impulsem do rozpoczęcia otwartego buntu stała się ucieczka z dworu królewskiego brata i następcy tronu, Karola księcia Berry. To on stał się formalnym przywódcą niezadowolonych, którzy utworzyli Ligę Dobra Publicznego, głosząc konieczność ukrócenia naruszania praw i zniesienia zbyt wysokich podatków, na które pozwalał król; ; .. W rzeczywistości pod hasłami obrony dobra publicznego kryła się przede wszystkim chęć możnowładców do zdobycia większych wpływów w państwie..
Gdy bunt się rozpoczął, monarcha przebywał w Poitiers, gdzie zaczął gromadzić swoich stronników i wojsko, wysyłając stamtąd rozkazy do innych części państwa. Następnie przeniósł się do położonego bardziej na północ Thouars, gdzie 16 marca wydał swój manifest, będący publiczną odpowiedzią na zarzuty z deklaracji ligi. 26 marca zajął Saumur, kontynuując przygotowania do walki.. 17 kwietnia opuścił to miasto i osobiście poprowadził swoją armię, liczącą około 11 000 ludzi, na prowincję Bourbonnais. Planował pokonać siły księcia Bourbon, który był jednym z przywódców ligi, nim dołączą do niego inni zbuntowani możnowładcy. W trakcie tych działań do wojsk królewskich miały dołączyć oddziały z Langwedocji i Delfinatu. Pozostałą część swoich ludzi Ludwik zostawił pod dowództwem wuja, Karola hrabiego du Maine, by blokowała armię księcia Bretanii, Franciszka II. Posiłki przesłał także do Pikardii, zagrożonej atakiem z Burgundii sił Karola hrabiego Charolais, syna i następcy księcia Filipa Dobrego..
Działania przeciw Bourbonowi nie przebiegły jednak po myśli króla, bowiem w końcu maja doszły do niego informacje z północy kraju, dotyczące ruchów wojsk burgundzkich. Wedle tych przekazów, hrabia Charolais miał zamiar zająć nie tylko Pikardię, lecz ruszyć w stronę Paryża i połączyć swoje siły z resztą buntowników. To zagrożenie wymuszało jak najszybsze zakończenie działań w Bourbonnais, tym bardziej że 6 czerwca Burgundczycy przekroczyli Sommę i pomaszerowali w stronę stolicy. Ludwik XI nakazał wzmocnić jej obronę i rozpoczął negocjacje z Bourbonem oraz dwoma innymi członkami ligi, księciem Nemours oraz hrabią Armagnac. Przerywane i przewlekane zakończyły się dopiero 23 i 30 czerwca, podpisaniem układów rozejmowych, które jednak nie okazały się trwałymi porozumieniami.. Na szczęście dla króla marsz wojsk burgundzkich przebiegał wolno i zajął dużo czasu..
thumb|Karol hrabia Charolais, portret z około 1454 roku Oddziały króla musiały przemieszczać się w szybkim tempie, tocząc pomniejsze starcia z siłami ligi, na północ, w stronę Orleanu. Idąca na czele jazda z lżejszą artylerią dotarły 11 lipca do Beaugency; .. Stolica była już od kilku dni zagrożona: 5 lipca pod jej murami stanęły wojska burgundzkie Karola Charolais. Podjęły ostrzał miasta i dwa szturmy, które zostały odparte. Po pięciu dniach Burgundczycy opanowali jednak most na Sekwanie w Saint-Cloud (na zachód od Paryża), co umożliwiło im ruszenie naprzeciw siłom króla, jak i innym oddziałom ligi, przede wszystkim bretońskiej armii, która wedle pierwotnych ustaleń miała jeszcze 24 czerwca dotrzeć pod Paryż.. 12 i 13 lipca, kiedy Ludwik XI przeprawiał swoje siły przez Loarę w Beaugency i Orleanie, jego sytuacja była zła. Bretończycy, których nie powstrzymały siły Maine’a, sforsowali rzekę w Ponts-de-Cé, po czym zajęli Vendôme, a następnie Châteaudun, zagrażając królowi z flanki, mając przy tym możliwość szybszego połączenia się z Burgundczykami. Ponadto z innych stron zbliżały się kolejne siły ligi: ze wschodu księcia Jana Andegaweńskiego, z południowego wschodu wydzielona część oddziałów burgundzkich, a od południa ludzie Bourbona, Armagnaca i Nemoursa. W tej sytuacji Ludwik XI nie mógł zatrzymać swoich wojsk na dłuższy wypoczynek, ani czekać na znajdujące się z tyłu oddziały piechoty, artylerię i posiłki z Langwedocji. Cały 14 lipca spędził w marszu, docierając do Etampes (odległego o około 80 kilometrów od Orleanu). Nocą przybyły tam też siły Maine’a..
Oddziały królewskie znacznie wyprzedziły Bretończyków, którzy z ociąganiem ruszyli z Châteaudun. Natomiast Burgundczycy spod Paryża przesunęli się o kilka kilometrów na południe, blokując drogę do stolicy.. Charolais, zachęcony przez podkomendnych, ruszył naprzeciw sił króla, bowiem zdał sobie sprawę, że połączenie z armią bretońską może nie dojść do skutku. Mimo że większość artylerii i poważna część piechoty została z tyłu, Ludwik postanowił stoczyć walną bitwę z Burgundczykami. Podczas narady 15 lipca, przeciw temu pomysłowi wystąpił hrabia Maine, stawiając na unikanie starcia i zabiegi o układy z buntownikami. Większość dowódców poparła jednak zdanie Pierre’a de Brézé, wielkiego seneszala Normandii, który opowiedział się za pomysłem monarchy i podjęciem walki. Późnym popołudniem oddziały króla ruszyły w dalszą drogę do Paryża, przesłano tam też rozkaz, by w przypadku bitwy, załoga uderzyła na tyły przeciwnika. W tym czasie główne siły hrabiego Charolais obozowały w okolicy Longjumeau, zaś ich straż przednia zajęła wioskę Montlhéry, położoną mniej więcej w połowie drogi z Etampes do stolicy, jednak załoga pobliskiego zamku opowiedziała się po stronie monarchy..
Bitwa Miejsce Po noclegu w Etrechy Ludwik XI wznowił marsz 16 lipca, jeszcze przed wschodem słońca. W jego trakcie, w Arpajon, doszło do połączenia z siłami Maine’a. Zwiadowcy donieśli o formowaniu szyku bojowego przez Burgundczyków, jakieś 1,5 kilometra na północ od Montlhéry. Przed ostatnią naradą de Brézé zasugerował Ludwikowi, by zaczekać z bitwą przynajmniej jeden dzień, tak aby żołnierze dobrze wypoczęli, dołączyły siły zostawione z tyłu, a załoga paryska lepiej przygotowała się do wypadu. Król podejrzliwie zareagował na ten pomysłBrézé, odgrywający ważną rolę na dworze Karola VII, po objęciu tronu przez Ludwika został odsunięty od władzy, a na pewien czas uwięziony. Choć przywrócono go do łask, to nie darzył sympatią rządów nowego króla. Początkowo zgłosił akces do ligi, ostatecznie jednak opowiedział się po stronie Ludwika XI, . Jego propozycja, by wstrzymać się o dzień ze stoczeniem bitwy, mogła wynikać z tego, że podejrzewał Maine’a o zdradę – hrabia, niechętny walce, rankiem tego dnia przyjął bez wiedzy króla herolda hrabiego Saint-Pol, uczestnika ligi, ; ., który nie został przyjęty. W trakcie narady podjęto ostatnie decyzje dotyczące porządku marszowego i ustawienia wojsk do bitwy. Przedpołudniem tego samego dnia oddziały Ludwika XI dotarły do zamku Montlhéry.. Warownia wznosiła się na wierzchołku grzbietu, stromo wznoszącego się od strony traktu na Paryż i ciągnącego się mniej więcej z zachodu na wschód. Sama wieś Montlhéry leżała w pewnym oddaleniu od zamku, w kierunku zachodnim, na północnym stoku. Na północ od grzbietu rozciągała się szeroka równina, określana mianem „Pola Łez”, zaś dalej w tym kierunku niewielkie wzniesienie, na którym rozwinęły się oddziały burgundzkie..
Siły i szyki przeciwników mały|Francja w 1477 roku. W obrębie domeny królewskiej, na południe od Paryża, zaznaczono położenie Montlhéry Liczebności armii Ludwika XI szacuje się na 8000, 12 000. lub 14 000 ludzi., w większości ciężkozbrojnej jazdy, z niezbyt dużą liczbą armat. Ustawiła się za zamkiem, wzdłuż północnego stoku grzbietu, częściowo u jego podnóża. Prawe skrzydło zajęła straż przednia, którą prowadził Brézé, mając pod swoją komendą oddziały z Normandii, wzmocnione częścią żołnierzy z hufca króla. W centrum stanął hufiec królewski (mający za sobą zamek), składający się głównie z kompanii ordynansowych, szkockiej gwardii Ludwika i rycerzy z Delfinatu. Dowodził nim osobiście Ludwik, mając do pomocy zaufanych dowódców: marszałka d’Armagnac, Jeana de Salazar i Robina Malortie. Lewe skrzydło, usytuowane w pobliżu wsi i traktu paryskiego, zajęła straż tylna pod komendą Maine’a..
Siły burgundzkie zostawiły oddziałom królewskim grzbiet Montlhéry. Ustawiły się około 1,5 kilometra od niego, na niezbyt wysokim wzniesieniu. Miały przewagę liczebną, sięgały bowiem około 18 000 lub 22 000 czy 25 000 ludzi. Rozwinęły się od traktu paryskiego po okolice wioski Longpont, położonej jakieś 1,5 kilometra na wschód od traktu.. Składały się zarówno z jednostek najemnych, jak i oddziałów złożonych z lenników księcia Burgundii.