Grupa Pięciu – ugrupowanie pięciu malarzy: Vlastimil Hofman, Witold Wojtkiewicz, Leopold Gottlieb, Mieczysław Jakimowicz i Jan Rembowski, zawiązane w 1905 roku. Istniało jedynie trzy lata i rozpadło się po wystawie w wiedeńskim Salonie Pisko.

Czasem z Grupą wystawiali też Tymon Niesiołowski i Bronisława Rychter-Janowska.

Historia Grupy Pięciu Impulsem do zawiązania Grupy było wykluczenie młodych twórców przez sprawujące faktyczny monopol wystawienniczy w Krakowie Towarzystwo Artystów Polskich „Sztuka”. Sprzeciw wobec marginalizacji twórców nowej generacji wyraził Leopold Gottlieb w artykule, który ukazał się na łamach miesięcznika „Krytyka”Leopold G.[Gottlieb], IX. Wystawa „Sztuki”, „Krytyka” 1905, t. 2, s. 470-472.. Tekst stał się swoistym „manifestem programowym” Grupy. Można w nim przeczytać: „Nowych wrażeń artystycznych IX. wystawa »Sztuki« nie daje, – jak również nie daje nowych wysiłków lub wzlotów – owszem majac w pamięci dawniejsze wystawy, śmiało można powiedzieć, że obecna jest wyraźnym (aczkolwiek może chwilowym) upadkiem. A ten upadek przypisać należy Zarządowi Tow.[arzystwa] »Sztuka«, który utwory tchnące szczerością, ideałem, głębszą myślą, szukaniem dróg nowych, zręcznie usuwa, niedopuszcza ich – bojąc się, widać, zachwiania własnej powagi. Wystawa obecna to występ grupy […] przeważnie o jednym poziomie artystycznym, których oprócz brawurowej, już zresztą szablonowej europejskiej techniki, nic zresztą nie cechuje, co by pozwalało ich mierzyć miarą wielkiej sztuki: – poza nielicznymi wyjątkami nic ona nie wnosi, co by pozwalało mówić o wybitnym induwidualizmie, lub idei twórczej. Przedstawia się cała wystawa monotonnie. […] Silniej również mogliby być reprezentowani młodsi, gdyby nie teroryzm ze strony Zarządu, objawiający się wybieraniem prac, przez samych autorów uznanych za najsłabsze; […]Leopold G.[Gottlieb], IX. Wystawa „Sztuki”, „Krytyka” 1905, t. 2, s. 470-471.”. Gottlieb upatrywał przyczyn tego stanu rzeczy w hermetyczności „Sztuki”:„Wystawa obecna świeci pustemi ścianami i to nasuwa pewne refleksye: czyżby Zarząd Tow.[arzystwa] »Sztuka« (a myślę wyraźnie p. Stanisławskiego) uważał, że nie znalazłyby się prace między młodszą generacyą godne widzenia obok Kamockiego, Szczyglińskiego. Filipkiewicza, Rosenbluma? Czyż tacy artysci jak: Pieńkowski, Jakimowicz, Hofman, Wojtkiewicz, Hochman maja być ignorowani właśnie dlatego, że własnych dróg dla wypowiedzenia swych myśli szukają! A gdzież artyści starszej generacyi, artyści, bez których nie wolno mowić o reprezentacyi, o elicie współczesnej »Sztuki« polskiej, gdzież dzieła Malczewskiego. Ruszczyca, Chełmońskiego, Pankiewicza, Tetmajera, Biegasa, Dunikowskiego, itd.? Czyż zamykanie się towarzystwa wystawców w coraz szczuplejszem kółku nie daje dużo do myślenia?”Leopold G.[Gottlieb], IX. Wystawa „Sztuki”, „Krytyka” 1905, t. 2, s. 472.Grupa Pięciu sprzeciwiała się w ten sposób symbolicznej przemocy ze strony „Sztuki”, polegającej na marginalizacji twórców nie podążających za programem estetycznym Stanisławskiego, którzy nie mogli pokazywać swoich dzieł, a przez to docierać do publiczności i zarabiać na swojej pracyV. Chwieckowicz, Wystawa osobna „izolantów”. Co poszło nie tak?, „Teologia Polityczna Co Tydzień” 2026, nr 20 (528), https://teologiapolityczna.pl/wystawa-osobna-izolantow-co-poszlo-nie-tak [18 maja 2026 r.].. Spór ten miałby zatem wymiar generacyjny, prestiżowy i finansowy. Nieco inaczej o Grupie pisał na łamach „Biesiady Literackiej” Stanisław Piaskowski:„Są to pracownicy cisi, skromni, odwracający się od reklamy, wierzacy w potęge talentu, w moc wzlotów orlich. Nie dążą utartym szlakiem stosunków i protekcyi, najpewniej prowadzącym do rozgłosu i dobrobytu, dlatego cicho o nich i głucho. Świat mści się srodze, jeśli ktokolwiek uchyla się od form przyjętych ogólnie, które stały się niejako prawem, bezwarunkowo obowiazującem”S. Piaskowski, Najmłodsi, „Biesiada Literacka” 1907, nr 16, s. 305..Twórcy organizowali wspólne wystawy, m.in. w Krakowie (1905), Lwowie (1906), Warszawie (1907), Berlinie (1906) i Wiedniu (1906, 1908). Największym sukcesem, a zarazem ostatnim wspólnym przedsięwzięciem Grupy, miała się okazać wystawa w wiedeńskim Kunstsalon PiskoM. Strachowski, Najmłodszej Polski problemy z krytyką, „Teologia Polityczna Co Tydzień” 2026, nr 20 (528), https://teologiapolityczna.pl/najmlodszej-polski-problemy-z-krytyka [18 maja 2026 r.].. Ekspozycja spotkała się także z zainteresowaniem ówczesnej prasy, zarówno wiedeńskiej, jak i krajowej. Przedmowę do katalogu sporządził wiedeński krytyk, Arthur RoesslerA. Roessler, b.t., w: Kollektiv-Ausstellung Krakauer Künstlerbund Grupa V. und Bildhauer Lewandowski: Jänner 1908, s. 1-8., który w przyszłości miał się stać orędownikiem twórczości młodych malarzy z NeukunstgruppeA. Roessler, b.t., w: Kollektiv-Ausstellung Krakauer Künstlerbund Grupa V. und Bildhauer Lewandowski: Jänner 1908, s. 1-8., a zwłaszcza Egona Schiele.

Charakterystyka Członkowie Grupy pragnęli m.in. odrodzenia idei korespondencji sztuk, którą to głosił Charles BaudelaireIrena Buchenfeld, Grupa Pięciu jako formacja artystyczna, w: Taż, Grupa Pięciu (1905-1908). Zapomniani buntownicy Młodej Polski, MNK, Kraków 2026, s. 105-150.. Byli przekonani o zasadniczej wspólnocie sztuk plastycznych, literatury i muzyki. Swoim patronem ogłosili Cypriana Kamila Norwida, choć nie należy w tym geście dopatrywać się ani deklaracji artystycznej, ani światopoglądowejEdyta Chlebowska, Grupa [a] Norwid, w: Irena Buchenfeld, Grupa Pięciu (1905-1908). Zapomniani buntownicy Młodej Polski, MNK, Kraków 2026, s. 163-174.. Jak pisał Wiesław Juszczak: „[…] im bardziej rozstrząsać będziemy ten problem, tym jaśniejsze się stanie, że hasto »Norwid« było tylko dość zewnętrznym hasłem, rodzajem tarczy obronnej, osłony przed opinią środowiska może, a w żadnym razie nie decydującym, nie inicjującym kierunku dążeń ugrupowania, źródłem koncepcji czy to artystycznych, czy ideowych. Wszyscy ci młodzi malarze zobaczyli Norwida najpierw oczyma współczesnych im teoretyków i krytyków sztuki, takich jak […] Jellenta czy Przybyszewski, czy sam Miriam, a potem dopiero oczyma własnymi. Wystarczyło więc to, że tamci uznali go za zjawisko dorównujące czy przewyższające nawet wielkością Słowackiego, Mickiewicza, Krasińskiego, że zobaczyli w nim ogniwo łączące współczesność z romantyzmem, że pojęli go jako »symbolistę« i mistyka, prekursora najbardziej aktualnych tendencji artystycznych, że przy fascynującej wszystkich oryginalności był on poetą i malarzem – to wystarczyło i to sprawiło najpewniej, że młodzi obwołali go swym poprzednikiem i jego dziełem, zobaczonym przez epokę, w jakiej tworzyli, pragnęli torować drogę swym -– w istocie dość odmiennym – usiłowaniom i dążeniom”Wiesław Juszczak, Wojtkiewicz i nowa sztuka, Universitas, Kraków 1900, s. 103..

Przypisy

Bibliografia Irena Buchenfeld, Grupa Pięciu (1905-1908). Zapomniani buntownicy Młodej Polski, Muzeum Narodowe w Krakowie, Kraków 2026. Leopold G. [Gottlieb], IX. Wystawa „Sztuki”, „Krytyka” 1905, t. 2, s. 470-472. Mieczysław Jakimowicz, https://culture.pl/pl/tworca/mieczyslaw-jakimowicz [dostęp: 2026.01.19] Jan Kazimierz Kapera, Mieczysław Jakimowicz 1881-1917. Szkic biograficzny, Nakładem autora, Nowy Jork 2005. [dostęp: 2010.06.23] [dostęp: 2010.06.23] Michał Strachowski, Przez czarne okulary, https://teologiapolityczna.pl/zeromski-jakimowicz-przez-czarne-okulary [dostęp: 2026.01.19.

Kategoria:Polskie grupy artystyczne