Włodzimierz Zagórski h. Ostoja (ur. 22 lipca 1882 w Saint-Martin-Lautosque, zm. b.d.) – generał brygady pilot Wojska Polskiego. Zaginął 6 sierpnia 1927, po opuszczeniu Wojskowego Więzienia Śledczego nr III w Wilnie, jego los pozostał nieznany i stał się przedmiotem licznych spekulacji.
Życiorys Młodość Urodzony w Saint Martin Lantosque k. Nicei, gdzie zdobył wszechstronne wykształcenie. Studia prawnicze i handlowe ukończył we Francji i Austrii. Znał dobrze sześć języków, m.in. francuski i niemiecki. Na swój koszt odbył kursy pilotażu. Pochodził z licznej rodziny Zagórskich (rodzina szlachecka) mieszkającej na Mazowszu, w Warszawie, Lubelszczyźnie, w Lublinie i Krakowie. Jego ojcem był Jan Zagórski powstaniec styczniowy, wywieziony na Syberię, z której zbiegł do Francji, a matką – Anna Kozłow, dama dworu Romanowów, córka generała Kozłowa. Jego bratem był Juliusz Ostoja-Zagórski (1878–1919), również oficer Legionów.
Uczył się w C.K. III Gimnazjum w Krakowie, gdzie w 1900 r. ukończył VIII klasę, zdając egzamin dojrzałości (w jego klasie był m.in. Aleksander Skrzyński).
Służba w c. i k. Armii i Legionach Polskich W 1900 r. rozpoczął służbę wojskową w cesarskiej i królewskiej Armii. 18 sierpnia 1902 został mianowany porucznikiem () ze starszeństwem z 1 września 1902 w korpusie oficerów artylerii polowej i wcielony do 11. pułku artylerii korpuśnej we Lwowie. W latach 1907–1910 był słuchaczem Szkoły Wojennej () w Wiedniu. W międzyczasie awansował na nadporucznika () ze starszeństwem z 1 maja 1909. W 1910 jako oficer przydzielony do Sztabu Generalnego został skierowany do 24 Brygady Piechoty w Krakowie. Po roku przeniesiony został do K.u.k. Evidenzbureau, prowadzącego wywiad wojskowy. Służył w komórce organizacyjnej ukierunkowanej na rosyjskie siły zbrojne oraz polskie organizacje paramilitarne, nakierowane na walkę nieregularną na terytorium Kraju Przywiślańskiego Imperium Rosyjskiego. Władający wieloma językami Zagórski był funkcjonariuszem II Oddziału Sztabu Generalnego (Evidenzbureau) w Wiedniu. Podlegały mu odpowiednie wysunięte ekspozytury wywiadowcze (Hauptkundschaftstellen) w Krakowie, Przemyślu oraz Lwowie. Wielokrotnie za pośrednictwem kierowników poszczególnych ekspozytur wywiadu kontaktował się z Józefem Piłsudskim, który systematycznie składał mu meldunki o sytuacji w Przywiślańskim Kraju. W zamian Piłsudski otrzymywał środki finansowe, które przeznaczał na rozwój polskich organizacji strzeleckich.
thumb|Kapitan Zagórski ze sztabem 2. pułku piechoty Legionów Od sierpnia 1914 r. do czerwca 1916 r. został na własną prośbę oddelegowany do formowanych z udziałem Evidenzbureau Legionów Polskich w randze kapitana Sztabu Generalnego – zostając w ten sposób niejako zwierzchnikiem brygadiera Piłsudskiego, co stało się zarzewiem stałego antagonizmu. Kapitan Zagórski został szefem sztabu Komendy Legionów Polskich. W czasie gdy komendantem Legionów był gen. Karol Durski-Trzaska, Zagórski stał się faktycznym decydentem w sprawach Legionów, uzależniając sędziwego generała od swoich decyzji.
Wówczas pogłębiła się wzajemna niechęć zawodowego oficera wywiadu austriackiego Zagórskiego z pozbawionym wykształcenia wojskowego, obdarzonym szerszą wizją polityczną Piłsudskim. Od czerwca 1916 r. do lipca 1917 r. Zagórski był dowódcą 3. pułku piechoty II Brygady Legionów, gdy doszło do kryzysu przysięgowego, podczas którego opowiedział się on za złożeniem przysięgi, zachęcając do tego innych żołnierzy. Po latach twierdzono nawet, że prowadzonym na internowanie w Szczypiornie Polakom wygrażał: – „Szaleńcy! Wy zdechniecie!”. W odpowiedzi maszerujące ponoć boso kolumny ryknęły mu Pierwszą Brygadę, a piątą strofę Nie chcemy dziś od was uznania... kończąc słowami „j–ł was pies”. Od lipca 1917 r. do lutego 1918 r. dowódca pułku artylerii Polskiego Korpusu Posiłkowego. Po przebiciu się II Brygady pod Rarańczą – usunięty z Legionów za działanie na szkodę armii austriackiej i internowany w Huszt (ob. Chust), później oddany pod sąd wojskowy. Jako główny oskarżony odizolowany od pozostałych Legionistów i szczególnie szykanowany. Uniknął kary śmierci dzięki cesarskiej abolicji.
Służba w Wojsku Polskim thumb|upright|Generał Włodzimierz Zagórski po powrocie z Hiszpanii, 1925 thumb|Generał Włodzimierz Zagórski po powrocie z Hiszpanii, 1925 thumb|Zagórski w stroju lotniczym, 1925 thumb|Generałowie Włodzimierz Zagórski, Władysław Sikorski i Tadeusz Rozwadowski, 1925 thumb|upright|Generał brygady Włodzimierz Zagórski – fotografia portretowa w cywilnym ubraniu Po przejęciu przez Radę Regencyjną władzy nad wojskiemDekret w przedmiocie objęcia przez Radę Regencyjną władzy zwierzchniej nad wojskiem z 12 października 1918 r. ( z 29 października 1918 r.). dowództwo Wojska Polskiego, jako Szef Sztabu Wojsk Polskich, objął gen. Tadeusz RozwadowskiPowołany reskryptem Rady Regencyjnej z 28 października 1918 r. (M.P. Nr 190 z 31 października 1918 r.). Stanowisko to zostało utworzone przez Radę Regencyjną dekretem z 19 września 1918 r. ( z 29 października 1918 r.), podanym także do wiadomości w Monitorze Polskim Nr 190 z 31 października 1918 r. oraz w Dzienniku Rozporządzeń Komisji Wojskowej Nr 1, poz. 5 z 28 października 1918 r. (z datą 25 października 1918 r.).. Natomiast awansowany na podpułkownika Zagórski pełnił funkcję zastępcy Szefa formującego się Sztabu GeneralnegoReskryptem rady Regencyjnej z 18 października 1918 r. (Dz. Rozp. K. Wojsk. Nr 1, poz. 7) został mianowany podpułkownikiem Sztabu Generalnego.. Szef Sztabu wraz ze swymi współpracownikami przystąpił do intensywnych prac nad organizacją centralnych instytucji wojskowych oraz nowych oddziałów Wojska Polskiego. Podstawą tych działań były projekty opracowane przez Włodzimierza Zagórskiego.
Po 10 listopada 1918 Zagórski, w związku z objęciem władzy nad wojskiem przez Piłsudskiego, został faktycznie zmuszony do opuszczenia służby. Wrócił po rozpoczęciu wojny polsko-bolszewickiej. Był m.in. dowódcą Dywizji Ochotniczej, a także szefem sztabu Frontu Północnego (dowódca gen. Józef Haller)Tadeusz Kryska-Karski i Stanisław Żurakowski podają, że od listopada 1918 r. do grudnia 1920 r. był dowódcą 1 Pułku Artylerii Najcięższej. Piotr Zarzycki w zarysie historii wojennej tego pułku podaje, że jego organizację rozpoczęto 11 sierpnia 1920, a pierwszym dowódcą był mjr Józef Kolba.. Brał udział w Bitwie Warszawskiej. Generał Sikorski wnioskował o odznaczenie go Virtuti Militari za zasługi wojenne. 20 września 1920 został mianowany z dniem 1 kwietnia 1920 pułkownikiem.
Pełniący obowiązki dowódcy (25 IX – 23 XI 1920) i dowódca 4 Dywizji Piechoty. 9 kwietnia 1921, na własną prośbę, przeniesiony został do Rezerwy armii. Zajął się działalnością gospodarczą. Formalnie współzałożyciel i czasowo członek zarządu Spółki Akcyjnej „Francopol” zajmującej się dostawami sprzętu lotniczego dla armii. W marcu 1923 ówczesny Minister Spraw Wojskowych, gen. dyw. Kazimierz Sosnkowski powołał go do służby czynnej i mianował szefem Wydziału Przemysłu Wojennego Szefostwa Administracji Armii. Wkrótce mianowany został szefem Departamentu Przemysłu Wojennego MSWojsk. 15 listopada 1923 został przemianowany z dniem 1 listopada 1923 na oficera zawodowego w stopniu pułkownika Sztabu Generalnego ze starszeństwem z 1 czerwca 1919 i 6,5. lokatą w korpusie oficerów artylerii.
31 marca 1924 Prezydent RP Stanisław Wojciechowski na wniosek Ministra Spraw Wojskowych, gen. dyw. Władysława Sikorskiego awansował go na stopień generała brygady ze starszeństwem z 1 lipca 1923 i 9. lokatą w korpusie generałów.
17 sierpnia 1924 generał Sikorski powierzył mu pełnienie obowiązków szefa Departamentu IV Żeglugi Powietrznej Ministerstwa Spraw WojskowychDziennik Personalny Ministerstwa Spraw Wojskowych Nr 79 z 17 sierpnia 1924, s. 452.. Forsował wtedy kontrowersyjny plan szerokiej rozbudowy polskiego lotnictwa, w pierwszym etapie m.in. w oparciu o zakupy maszyn we Francji. Polska uzyskała wtedy dużą francuską pomoc finansową na zakup samolotów. Posunięcia te były wówczas bardzo krytykowane przez piłsudczyków, jako hamujące rozwój rodzimych konstrukcji lotniczych. Bliskim współpracownikiem Zagórskiego był gen. Władysław Sikorski.
Latem 1925 r. dowodził eskadrą sześciu samolotów (Potez XV i Breguet 19) lecących rajdem o charakterze sportowym i propagandowym, trasą blisko 5 tys. km do Hiszpanii i Portugalii po drodze odwiedzając też Francję, Wielką Brytanię, Jugosławię i Czechosłowację, na zaproszenie tamtejszych sztabów i organizacji lotniczychPolska Zbrojna, nr 190, 25 lipca 1925.Polska Zbrojna, nr 176 28 czerwca 1925, s.8..
Czynione z wielkim rozmachem zakupy samolotów sprawiły, że około 1925 r. lotnictwo polskie było, pod względem liczby posiadanego sprzętu, jednym z najsilniejszych w Europie. O ile jednak niektóre z zakupionych maszyn były na dobrym poziomie konstrukcyjnym (np. Breguet XIX czy Potez XXV), inne miały niewłaściwą konstrukcję (np. znany z licznych wypadków, w tym 31 śmiertelnych, Blériot-SPAD S.61), lub słabe osiągi (Farman F-68 Goliath). Ponadto wysokie stany sprzętowe kontrastowały z niskim stanem osobowym, stąd większość polskich eskadr lotniczych nie miała zdolności bojowej, a nawet ćwiczebnej. Dlatego Zagórski ogromną energię skierował na rozwój szkolnictwa i infrastruktury lotniczej i tak m.in. zarówno Szkoła Orląt w Dęblinie, jak i warszawskie lotnisko na Okęciu początki mają w krótkim epizodzie aktywnej działalności generała Zagórskiego jako szefa Departamentu Żeglugi Powietrznej.
Od początku 1926 r. osoby z otoczenia Piłsudskiego były źródłem oskarżeń, że generał był zamieszany w aferę korupcyjną w armii, związaną ze spółką Frankopol, której był udziałowcem i członkiem zarządu, i kapitałem francuskim. 18 marca 1926 minister spraw wojskowych generał broni Lucjan Żeligowski zwolnił go ze stanowiska szefa Departamentu IV M.S.Wojsk. i pozostawił w dyspozycji szefa administracji armiiDziennik Personalny Ministerstwa Spraw Wojskowych Nr 14 z 22 marca 1926, s. 93.. Powodem zwolnienia była afera korupcyjna gen. Zagórskiego, który przeprowadził fikcyjne zakupy, „okazyjnie”, samolotów, które niszczały pod francuskim niebem. Szef departamentu Lotnictwa nie przygotował bowiem ani hangarów ani nie zadbał o transport.
Prowadzona wówczas była głośna kampania prasowa dotycząca udziału Zagórskiego w aferze Frankopolu,. Zagórski od 1921 r. był akcjonariuszem Frankopolu, aczkolwiek na zakup od tej firmy partii 100 silników lotniczych i 100 myśliwców Spad 61 uzyskał zezwolenie Prokuratorii Generalnej. Frankopol nie podjął produkcji samolotów w Polsce. Wrócił do służby po kolejnym objęciu stanowiska premiera przez Wincentego Witosa.
Zwolennicy Zagórskiego uważają, że był jedną z osób, która rozumiała rolę nowoczesnego uzbrojenia, a w szczególności lotnictwa, dla prowadzenia wojny. Główny oponent Zagórskiego i następca na stanowisku szefa Departamentu Żeglugi Powietrznej pułkownik Rayski przykrywając własne zaniechania i błędy forsował pogląd odmienny, mianowicie, że nadmierne zakupy sprzętu, którego nie były w stanie wchłonąć istniejące eskadry, spowodowały zapóźnienie techniczne w następnych latach (np. samoloty Potez XXV wprowadzano do użytku w lotnictwie jeszcze w latach trzydziestych jako całkowicie nieużywane, zaś nowe samoloty PWS-10 wyposażano w przestarzałe silniki zakupione przez Zagórskiego we Francji, ponieważ dysponowano ich nadmiarem). Posiadano bowiem dużą liczbę przestarzałego, a w ogóle nie użytego jeszcze sprzętu, zakupionego za kredyt francuski. Rozpoczęcie jego spłaty utrudniało zaś wymianę sprzętu na nowszy, produkowany przez polskie wytwórnie, bowiem wywołało chroniczne zadłużenie lotnictwa wojskowego.
Jedyny egzemplarz samolotu Martinsyde F.4 Buzzard, jaki użytkowano w Polsce, był samolotem dyspozycyjnym Zagórskiego, pomalowanym w całości w charakterystyczne biało-czerwone pasy.
W latach 20. był członkiem władz Wojskowego Klubu Samochodowego i Motocyklowego.
Przewrót majowy i uwięzienie