Genie (ur. 18 kwietnia 1957 w Arcadia, Kalifornia) – Genie to pseudonim amerykańskiego dzikiego dziecka, która była ofiarą poważnego znęcania się, zaniedbania i izolacji społecznej. Jej losy zostały szeroko udokumentowane w pracach z zakresu językoznawstwa i psychologii dziecięcej zajmującej się zaburzeniami. Kiedy miała około 20 miesięcy, jej ojciec zaczął trzymać ją w zamkniętym pokoju. W tym okresie prawie zawsze przywiązywał ją do dziecięcej toalety lub krępował w łóżeczku, unieruchamiając jej ręce i nogi oraz zabraniał komukolwiek wchodzić z nią w interakcję. Nie zapewniał jej praktycznie żadnych bodźców i doprowadził do poważnego niedożywienia. Stopień jej izolacji uniemożliwił jej kontakt z jakąkolwiek znaczącą ilością mowy, w wyniku czego nie opanowała żadnego języka w okresie dzieciństwa. Sprawa znęcania się nad nią została zgłoszona do organów opieki nad dziećmi hrabstwa Los Angeles w listopadzie 1970 roku, kiedy miała 13 lat i 7 miesięcy, po czym została oddana pod opiekę stanu Kalifornia. Psychologowie, lingwiści i inni naukowcy niemal natychmiast poświęcili sprawie Genie ogromną uwagę.

Po ustaleniu, że dziewczynka nie opanowała jeszcze języka, lingwiści uznali, że stanowi ona okazję do uzyskania głębszego wglądu w procesy regulujące nabywanie umiejętności językowych oraz do zweryfikowania teorii i hipotez dotyczących okresów krytycznych, w których ludzie uczą się rozumieć i posługiwać się językiem. W trakcie badań naukowców nad Genie dziewczynka osiągnęła znaczny postęp w swoim ogólnym rozwoju umysłowym i psychologicznym. W ciągu kilku miesięcy rozwinęła wyjątkowe umiejętności komunikacji niewerbalnej i stopniowo opanowała pewne podstawowe umiejętności społeczne, jednak nawet pod koniec badania nadal wykazywała wiele cech behawioralnych charakterystycznych dla osoby niedostosowanej społecznie. Przez cały okres, w którym przeprowadzano badania, nadal uczyła się i wykorzystywała nowe umiejętności językowe, ale ostatecznie nie udało jej się w pełni opanować języka ojczystego.

Władze początkowo zorganizowały przyjęcie Genie do Szpitala Dziecięcego w Los Angeles, gdzie zespół lekarzy i psychologów opiekował się nią przez kilka miesięcy. Jej dalsze miejsca zamieszkania stały się przedmiotem zaciekłej debaty. W czerwcu 1971 roku opuściła szpital, aby zamieszkać ze swoją nauczycielką, ale półtora miesiąca później władze umieściły ją w rodzinie naukowca kierującego zespołem badawczym, z którym mieszkała przez prawie cztery lata.

Wkrótce po ukończeniu 18 lat wróciła do matki, która po kilku miesiącach uznała, że nie jest w stanie zapewnić jej odpowiedniej opieki. Na prośbę matki władze umieściły Genie w pierwszej z wielu placówek i rodzin zastępczych dla niepełnosprawnych dorosłych, w których miała przebywać. Osoby prowadzące te placówki odizolowały ją od niemal wszystkich osób, które znała, i poddały ją skrajnym formom przemocy fizycznej i emocjonalnej. W rezultacie jej stan zdrowia fizycznego i psychicznego uległ poważnemu pogorszeniu, a nowo nabyte umiejętności językowe i behawioralne bardzo szybko uległy regresji.

Na początku stycznia 1978 roku matka Genie nagle zakazała wszelkich obserwacji naukowych i badań nad nią. Niewiele wiadomo o jej losach od tamtego czasu. Jej obecne miejsce pobytu nie jest znane, choć w 2016 roku sądzono, że przebywa pod opieką stanu Kalifornia. Psychologowie i lingwiści nadal prowadzą dyskusje na jej temat, a jej rozwój oraz metody stosowane przez zespół badawczy cieszą się znacznym zainteresowaniem środowiska akademickiego i mediów. W szczególności naukowcy porównują ją do Victora z Aveyron, XIX-wiecznego francuskiego dziecka, które również było przedmiotem studium przypadku dotyczącego opóźnionego rozwoju psychicznego i późnego przyswajania języka.

Historia dziewczyny została ukazana w dokumencie The Secret of the Wild Child (1994) oraz w filmie fabularnym Ptaszek w klatce (2001).

Życiorys Genie była najmłodszym i drugim z czworga dzieci, które przeżyły, urodzonych przez rodziców mieszkających w Arcadii w Kalifornii. Jej ojciec pracował w fabryce jako mechanik lotniczy podczas II wojny światowej, a po jej zakończeniu kontynuował karierę w lotnictwie; jej matka, która była o około 20 lat młodsza i pochodziła z rolniczej rodziny z Oklahomy, przybyła do południowej Kalifornii jako nastolatka, wraz z przyjaciółmi rodziny, którzy uciekali przed klęską Dust Bowl.

W dzieciństwie matka Genie doznała w wypadku poważnego urazu głowy, w wyniku którego doznała trwałych uszkodzeń neurologicznych, które spowodowały postępujące problemy ze wzrokiem w jednym oku. Ojciec Genie dorastał głównie w sierocińcach w północno-zachodniej części Stanów Zjednoczonych nad Pacyfikiem. Jego ojciec zginął od uderzenia pioruna, a matka prowadziła dom publiczny i rzadko się z nim widywała. Ponadto matka nadała mu żeńskie imię, co sprawiło, że stał się obiektem ciągłych drwin. W rezultacie w dzieciństwie żywił wobec matki ogromną urazę, co – zdaniem brata Genie oraz naukowców badających jej przypadek – było przyczyną jego późniejszych problemów z kontrolowaniem gniewu.

Kiedy ojciec Genie osiągnął pełnoletność, zmienił imię na typowo męskie, a jego matka zaczęła spędzać z nim tyle czasu, ile tylko mogła. Skupił się on niemal wyłącznie na matce, mimo nieustannych kłótni dotyczących jej prób przekonania go do przyjęcia mniej rygorystycznego stylu życia, i w rezultacie zaczął traktować wszystkie inne relacje co najwyżej jako drugorzędne. Chociaż rodzice Genie początkowo sprawiali wrażenie szczęśliwych w oczach osób, które ich znały, wkrótce po ślubie mąż uniemożliwił żonie opuszczanie domu i zaczął stosować wobec niej przemoc. Wzrok matki stopniowo się pogarszał w wyniku utrzymujących się skutków wcześniejszych uszkodzeń neurologicznych, pojawienia się ciężkiej zaćmy oraz odwarstwienia siatkówki w jednym oku, co sprawiało, że stawała się coraz bardziej zależna od niego.

Ojciec Genie nie lubił dzieci i nie chciał mieć własnych, uważając je za hałaśliwe, jednak po około pięciu latach małżeństwa jego żona zaszła w ciążę. Przez cały okres ciąży ją bił, a pod jej koniec próbował ją udusić. Kiedy leżała w szpitalu, dochodząc do siebie po tym zdarzeniu, urodziła pozornie zdrową córkę. Jej ojciec uznał jej płacz za uciążliwy i umieścił ją w garażu, gdzie dziewczynka zachorowała na zapalenie płuc i zmarła w wieku dziesięciu tygodni. Ich drugie dziecko, urodzone około rok później, było chłopcem, u którego zdiagnozowano niezgodność serologiczną i zmarł w wieku dwóch dni. relacje na temat tego, czy jego śmierć była wynikiem powikłań związanych z konfliktem serologicznym, czy też zadławienia się własnymi wykrzytusinami, są sprzeczne. Trzy lata później urodził się kolejny syn, którego lekarze określili jako zdrowego, mimo że również cierpiał na konflikt serologiczny. Ojciec zmuszał żonę do uciszania dziecka, co spowodowało znaczne opóźnienia w rozwoju fizycznym i językowym. Kiedy chłopiec osiągnął wiek czterech lat, jego babcia ze strony ojca zaczęła się niepokoić o jego rozwój i przejęła opiekę nad nim na kilka miesięcy. Pod jej opieką chłopiec robił znaczne postępy, zanim babcia zginęła potrącona przez ciężarówkę i musiał on być zwrócony rodzicom.

Wczesne dzieciństwo Genie urodziła się około pięć lat po swoim bracie, mniej więcej w czasie, gdy jej ojciec zaczął izolować siebie i swoją rodzinę od wszystkich innych ludzi.

Poród odbył się w drodze standardowego cięcia cesarskiego bez odnotowanych powikłań, a waga dziewczynki plasowała się w 50. percentylu. Następnego dnia u dziewczynki wystąpiły objawy konfliktu serologicznego i konieczne było przeprowadzenie transfuzji krwi, jednak nie odnotowano żadnych następstw, a poza tym uznano ją za zdrową. Podczas wizyty lekarskiej w wieku trzech miesięcy stwierdzono, że przybiera na wadze prawidłowo, ale wykryto u niej wrodzone zwichnięcie stawu biodrowego, co wymagało noszenia silnie ograniczającej ruchy szyny Frejki od 4 i pół do 11 miesiąca życia. Spowodowało to opóźnienie w nauce chodzenia, co zdaniem badaczy skłoniło jej ojca do wysuwania przypuszczeń, że cierpi na upośledzenie umysłowe. W związku z tym podjął on zdecydowane działania, aby nie rozmawiać z nią ani nie zwracać na nią uwagi, a także zdecydowanie zniechęcał do tego jej matkę i brata.

Niewiele jest informacji na temat wczesnego życia Genie, ale dostępne zapisy wskazują, że w pierwszych miesiącach życia wykazywała stosunkowo normalny rozwój. Jej matka wspominała później, że nie była dzieckiem lubiącym przytulanie, niewiele gaworzyła i nie chciała jeść pokarmów stałych. Czasami twierdziła, że w nieokreślonym momencie Genie wypowiedziała pojedyncze słowa, choć nie potrafiła ich sobie przypomnieć a innym razem mówiła, że Genie nigdy nie wypowiedziała ani jednego słowa. Badacze nigdy nie ustalili, która z tych wersji jest prawdziwa.

W wieku 11 miesięcy Genie nadal cieszyła się ogólnie dobrym stanem zdrowia i nie stwierdzono u niej żadnych nieprawidłowości umysłowych, jednak jej waga spadła do 11. percentyla. Naukowcy, którzy później ją badali, uznali to za oznakę, że zaczynała cierpieć na pewien stopień niedożywienia.

Kiedy miała 14 miesięcy, zachorowała na gorączkę i zapalenie płuc, a jej rodzice zabrali ją do pediatry, który wcześniej jej nie badał. Pediatra stwierdził, że choć choroba uniemożliwiała postawienie ostatecznej diagnozy, istniało prawdopodobieństwo, że dziewczynka cierpi na upośledzenie umysłowe oraz że może występować u niej zaburzenie czynności mózgu zwane żółtaczką jąder podkorowych, co dodatkowo utwierdziło jej ojca w przekonaniu, że jest ona poważnie upośledzona umysłowo.

Sześć miesięcy później, gdy Genie miała 20 miesięcy, jej babcia ze strony ojca zginęła w wypadku drogowym, którego sprawca uciekł z miejsca zdarzenia. Jej śmierć dotknęła ojca Genie znacznie bardziej niż wynikałoby to z normalnego poziomu żałoby, a ponieważ jego syn szedł wtedy z babcią, obarczył go winą, co jeszcze bardziej spotęgowało jego gniew. Kiedy kierowca otrzymał jedynie wyrok w zawieszeniu zarówno za nieumyślne spowodowanie śmierci, jak i jazdę pod wpływem alkoholu, ojciec Genie popadł w szał. Naukowcy uznali, że te wydarzenia sprawiły, iż poczuł, że społeczeństwo go zawiodło, i utwierdziły go w przekonaniu, że musi chronić swoją rodzinę przed światem zewnętrznym, ale że czyniąc to, brakowało mu samoświadomości niezbędnej do rozpoznania zniszczeń, jakie powodowały jego działania. Ponieważ uważał, że Genie jest poważnie upośledzona umysłowo, sądził, że potrzebuje go, by chronił ją jeszcze bardziej, i dlatego postanowił ukrywać jej istnienie w jak największym stopniu. Natychmiast rzucił pracę i przeniósł rodzinę do dwupokojowego domu swojej matki, gdzie zażądał, by jej samochód i sypialnia pozostały całkowicie nietknięte jako miejsca poświęcone jej pamięci, co jeszcze bardziej izolowało jego rodzinę.

Po przeprowadzce ojciec Genie coraz częściej zamykał ją w drugiej sypialni na tyłach domu, podczas gdy reszta rodziny spała w salonie. Na około 13 godzin dziennie przywiązywał ją do dziecięcej toalety za pomocą prowizorycznej uprzęży, do wykonania której zmusił jej matkę. Uprząż ta miała pełnić funkcję kaftana bezpieczeństwa, a gdy Genie w niej przebywała, miała na sobie jedynie pieluchę i mogła poruszać jedynie dłońmi i stopami. W nocy zazwyczaj wiązał ją w śpiworze i umieszczał w łóżeczku z metalową siatką, unieruchamiając jej ręce i nogi. Badacze sądzą, że czasami pozostawiał ją na noc na dziecięcej toalecie. Kiedy rodzina po raz pierwszy wprowadziła się do domu, ojciec od czasu do czasu pozwalał Genie przebywać na podwórku w małym kojcu, ale podobno rozgniewała go, niszcząc go, aby się wydostać. Osoby, które później z nią pracowały, zinterpretowały to jako oznakę, że pozostawiano ją w nim samą i bez nadzoru przez dłuższy czas. Wkrótce postanowił w ogóle nie pozwalać jej wychodzić na zewnątrz i całkowicie zamknął ją w sypialni.